Co znaczy „Santorum”, czyli o reputacji w wyszukiwarkach na przykładzie wyborów prezydenckich w USA
Wpis gościnny autorstwa Kajetana Mazura.
Kiedy chcesz zostać republikańskim kandydatem na prezydenta Stanów Zjednoczonych, lepiej żeby twoje nazwisko nie kojarzyło się wyborcom z seksem analnym i jego efektami ubocznymi. Zwracane przez Google jeszcze do niedawna wyniki wyszukiwania dla zapytania o senatora Ricka Santorum, ubiegającego się o nominację Partii Republikańskiej, niezwykle barwnie dowodzą wagi dbałości o reputację w wyszukiwarkach. Nie tylko w przypadku polityków.