Od kilku dni polskie Google pozwala nie tylko blokować wyniki zawierające erotyczne treści. Utrudnia także dziecku wyłączenie filtra (wymagane jest hasło do konta Google), a jeśli jednak mu się to uda, ostrzega rodziców.
Najpierw, po staremu, ustawia się czułość filtru – ścisły, umiarkowany lub wyłączony:
Od teraz włączony filtr można też dodatkowo zablokować, tak, by jego odblokowanie wymagało podania hasła do konta Google.
Kiedy filtr będzie włączony i zablokowany, w prawym górnym rogu SERP-ów wyświetlają się kolorowe kule:
Ma to ułatwić rodzicom kontrolę nad dzieckiem – do sprawdzenia, czy filtr jest wciąż włączony, wystarczy tylko rzut okiem na monitor, nawet z odległości.
O skuteczności filtra świetnie przekonaliśmy się w redakcji. O ile SprawnyMarketing jest na przykładową frazę “marketing internetowy” na drugim miejscu…:
…to po włączeniu filtra rodzinnego, znikamy z zestawienia:
Jak informuje polski oddział Google, reklamujący się w sieci partnerskiej mają do dyspozycji nową funkcję. Możliwe jest zastrzeżenie, by reklamy wyświetlały się tylko nad zgięciem strony (czyli w obszarze strony, który internauta widzi po jej wczytaniu, bez przewijania). Komu owa funkcja może być potrzebna?
Zajmująca się marketingiem internetowym firma OneUpWeb przeprowadziła badanie w celu sprawdzenia wpływu wyświetlanych przez Google wyników real-time na postrzeganie SERP-ów. Badanie przeprowadzono na 44 osobach, które podzielono na dwie grupy: “konsumentów” i “poszukiwaczy informacji”. Każda z grup dostała do wykonania inne zadanie:
“Konsumenci” dostali zadanie znalezienia produktu, który mogliby chcieć kupić. “Poszukiwaczom informacji”, jak nazwa wskazuje, powiedziano by po prostu poszukali informacji o produkcie.
Do tej pory wyszukiwarki indeksowały internet w trybie pull – regularnie odwiedzając witryny i sprawdzając, czy jest tam coś nowego. Indeksacja nowej treści następuje więc nie w momencie, kiedy owa nowa treść jest naprawdę nowa, ale dopiero wtedy, gdy dostrzeże ją robot. Google pochwalił się wczoraj pomysłem rozwiązującym ten problem: to protokół o łamiącej języki nazwie PubSubHubbub, który jest rozszerzeniem możliwości protokołów Atom i RSS. Dzięki niemu treści z feedów mają być indeksowane w czasie rzeczywistym. Google obiecuje też w przyszłości real-timową rewolucję w zakresie indeksowania wszystkich innych typów treści: całych stron HTML, obrazków, wideo…
Dostajemy coraz więcej sygnałów od czytelników o nowym interfejsie wyszukiwarki Google. Ten testowany od kilku miesięcy interfejs ma się od obecnego różnić przede wszystkim dodatkową kolumną. Testy nowego interfejsu wydają się teraz mocno przyspieszać.
Google uruchomił funkcję SearchWiki w listopadzie 2008 roku (w Polsce, z jak zwykle kilkumiesięcznym opóźnieniem). SearchWiki pozwala zalogowanym użytkownikom edytować wyniki wyszukiwania: przesuwać odpowiadające użytkownikowi wyniki w górę, wyrzucać niepasujące, opatrywać komentarzami. Tak zmodyfikowana lista wyników jest prezentowana danemu użytkownikowi przy kolejnych wyszukaniach na daną frazę. Google postanowił okroić tę funkcjonalność, zmieniając jej nazwę i zostawiając jedynie możliwość wyróżniania dobrych wyników (za pomocą “gwiazdek”).
Google, bardzo odważnie, zbadało właśnie zgodność swoich serwisów z własnymi wytycznymi optymalizacyjnymi. Środowisko pozycjonerów od dawna rozsmakowywało się w znęcaniu się nad Google z powodu kolejnych odnalezionych rażących naruszeń ich własnych wytycznych. Negatywny wynik dzisiejszego audytu nie jest więc zaskoczeniem. Zaskoczeniem może być jednak uczciwość raportu i to, że w ogóle go upubliczniono.
Google będzie powiadamiać webmasterów o atakach spamerów na ich witryny. Funkcja rusza z początkiem marca, a do powiadamiania wykorzystana zostanie sekcja Wiadomości w Narzędziach dla Webmasterów.
Mam wrażenie, iż ostatnimi czasy bardzo popularne stało się stwierdzenie, iż prowadzenie Kampanii PPC (Pay Per Click) w Google AdWords jest banalne. Równie często pojawiają się pytania ze strony klientów w stylu: Za co ja właściwie płace ? Na czym polega wasza praca ? Często trudno to klientowi wytłumaczyć… Dzisiejszym wpisem częściowo odpowiadamy na pytanie: Za co agencja SEM pobiera swoje wynagrodzenie oraz jak należy prowadzić i optymalizować kampanie PPC…?