Znana każdemu funkcja wyszukiwarki Google, polegająca na wyświetlaniu sugestii do zapytań w miarę ich formułowania przez użytkownika, przeszła w ostatnim tygodniu kilka zmian.
Misją serwisu jest tworzenie społeczności wokół idei sprawnego marketingu internetowego. Dzielimy się wiedzą, szkolimy, udostępniamy narzędzia.
Znana każdemu funkcja wyszukiwarki Google, polegająca na wyświetlaniu sugestii do zapytań w miarę ich formułowania przez użytkownika, przeszła w ostatnim tygodniu kilka zmian.
Google testuje nową funkcję: jeśli szukany temat chcesz zgłębić poprzez lekturę dyskusji internautów, Google zorientuje się. Kiedy z przedstawione listy wyników wybierzesz wynik zawierający dyskusje, a następnie (np. niezadowolony z odwiedzonej strony) wrócisz na listę wyników, lista zmieni się tak, by ułatwić dostęp do większej liczby dyskusji na dany temat.
W ostatnich kilku dniach Google zapowiedział dwie nowe funkcje w Google Maps. Pierwsza pozwala dodać firmę do Centrum Firm Lokalnych (w uproszczeniu: do Google Maps) bez przypisywania jej konkretnego fizycznego adresu. Druga to porównywarka cen hoteli. Obie funkcje dostępne są na razie w USA. [Są już dostępne w Polsce, zrzuty ekranowe u dołu tego tekstu]
Począwszy od grudnia 2009 w Google.com w wynikach uwzględniane są wpisy użytkowników z serwisów mikroblogowych/lifestreamingowych (tweety, update’y z fanpejdży Facebooka, od niedawna także buzzy), a także nagłówki artykułów i postów z blogów. Od dzisiaj wyniki te są widoczne także w google.pl. Gdzie je znaleźć?
Od kilku dni polskie Google pozwala nie tylko blokować wyniki zawierające erotyczne treści. Utrudnia także dziecku wyłączenie filtra (wymagane jest hasło do konta Google), a jeśli jednak mu się to uda, ostrzega rodziców.
Najpierw, po staremu, ustawia się czułość filtru – ścisły, umiarkowany lub wyłączony:

Od teraz włączony filtr można też dodatkowo zablokować, tak, by jego odblokowanie wymagało podania hasła do konta Google.
![]()

Kiedy filtr będzie włączony i zablokowany, w prawym górnym rogu SERP-ów wyświetlają się kolorowe kule:

Ma to ułatwić rodzicom kontrolę nad dzieckiem – do sprawdzenia, czy filtr jest wciąż włączony, wystarczy tylko rzut okiem na monitor, nawet z odległości.
O skuteczności filtra świetnie przekonaliśmy się w redakcji. O ile SprawnyMarketing jest na przykładową frazę „marketing internetowy” na drugim miejscu…:
![wyniki dla frazy [marketing internetowy] przy wyłączonym filtrze rodzinnym wyniki dla frazy [marketing internetowy] przy wyłączonym filtrze rodzinnym](http://www.sprawnymarketing.pl/wp-content/uploads/2010/03/marketing-internetowy-bez-filtra-serp.png)
…to po włączeniu filtra rodzinnego, znikamy z zestawienia:
![wyniki dla frazy [marketing internetowy] przy włączonym filtrze rodzinnym wyniki dla frazy [marketing internetowy] przy włączonym filtrze rodzinnym](http://www.sprawnymarketing.pl/wp-content/uploads/2010/03/marketing-internetowy-z-filtrem-serp.png)
A naprawdę byliśmy grzeczni.
Jak informuje polski oddział Google, reklamujący się w sieci partnerskiej mają do dyspozycji nową funkcję. Możliwe jest zastrzeżenie, by reklamy wyświetlały się tylko nad zgięciem strony (czyli w obszarze strony, który internauta widzi po jej wczytaniu, bez przewijania). Komu owa funkcja może być potrzebna?
![]()
Zajmująca się marketingiem internetowym firma OneUpWeb przeprowadziła badanie w celu sprawdzenia wpływu wyświetlanych przez Google wyników real-time na postrzeganie SERP-ów. Badanie przeprowadzono na 44 osobach, które podzielono na dwie grupy: „konsumentów” i „poszukiwaczy informacji”. Każda z grup dostała do wykonania inne zadanie:
„Konsumenci” dostali zadanie znalezienia produktu, który mogliby chcieć kupić. „Poszukiwaczom informacji”, jak nazwa wskazuje, powiedziano by po prostu poszukali informacji o produkcie.
Do tej pory wyszukiwarki indeksowały internet w trybie pull – regularnie odwiedzając witryny i sprawdzając, czy jest tam coś nowego. Indeksacja nowej treści następuje więc nie w momencie, kiedy owa nowa treść jest naprawdę nowa, ale dopiero wtedy, gdy dostrzeże ją robot. Google pochwalił się wczoraj pomysłem rozwiązującym ten problem: to protokół o łamiącej języki nazwie PubSubHubbub, który jest rozszerzeniem możliwości protokołów Atom i RSS. Dzięki niemu treści z feedów mają być indeksowane w czasie rzeczywistym. Google obiecuje też w przyszłości real-timową rewolucję w zakresie indeksowania wszystkich innych typów treści: całych stron HTML, obrazków, wideo…

Dostajemy coraz więcej sygnałów od czytelników o nowym interfejsie wyszukiwarki Google. Ten testowany od kilku miesięcy interfejs ma się od obecnego różnić przede wszystkim dodatkową kolumną. Testy nowego interfejsu wydają się teraz mocno przyspieszać.
Polecamy niedawny artykuł Search Engine Land na temat obecnych zmagań Google z interfejsem wyszukiwarki.
W artykule napisano m.in.: