Program Google dla Agencji jest przeznaczony dla agencji interaktywnych i innych firm, podejmujących dla swoich klientów działania w obszarze wyszukiwarek.
Najbliższe szkolenie odbędzie się w Warszawie, 29 marca, w Centrum Konferencyjnym Zielna. Szkolenie jest bezpłatne, uczestnicy mogą spodziewać się bezpłatnych kuponów na reklamę AdWords i gadżetów.
Pracownicy Google opowiedzą przede wszystkim o podstawach obsługi kampanii AdWords, w tym prowadzonych dla wielu klientów jednocześnie, a także o korzyściach z uczestnictwa w programie Google dla Agencji. Więcej szczegółów można znaleźć na blogu Oficjalnym polskim blogu o AdWords.
Jak informuje polski oddział Google, reklamujący się w sieci partnerskiej mają do dyspozycji nową funkcję. Możliwe jest zastrzeżenie, by reklamy wyświetlały się tylko nad zgięciem strony (czyli w obszarze strony, który internauta widzi po jej wczytaniu, bez przewijania). Komu owa funkcja może być potrzebna?
Jeszcze w styczniu Google wprowadził do reklam PPC AdWords wyświetlanych w telefonach komórkowych funkcję click-to-call. W czwartej linii reklamy, zamiast linku, wyświetlany jest numer telefonu wprowadzony przez reklamodawcę. Jednak do tej pory, reklamodawca mógł wprowadzić numer telefonu tylko w powiązaniu z fizycznym adresem, co uniemożliwiało korzystanie z tej funkcji ogólnokrajowym markom, chcącym podać numer np. do infolinii. Od tego tygodnia ograniczenie znika.
Jak widać strona główna Google.pl z okazji rozpoczęcia kolejnego roku szkolnego zmieniła swoje logo na jeden dzień. Jest to tzw. doodle, czyli zmienione logo wraz z podlinkowniem do powiązanego z motywem okazji wynikiem wyszukiwania. Zmienne logo Google jest bardzo popularne na całym świecie. Można je także wykorzystać do własnych celów, ale najpierw parę słów o idei doodle.
Pierwsze doodle
Pierwsze Google Doodle zostało wymyślone przez twórców Google – Larry’ego Page’a i Sergey’a Brina. Latem 1999 roku uczestniczyli oni w Burning Man Festival. Chcąc wyjaśnić swą nieobecność w biurze umieścili w logo Google charakterystyczną dla tego szalonego festiwalu figurkę człowieka.
Tak na niego jeszcze nie wołają, ale będą – jak nie przymierzając na Liroya. Współczesny scyzoryk współcześnie to narzędzie wygodne, tanie i wielofunkcyjne – kilka, kilkanaście opcji w jednym. Cudów od niego oczekiwać nie można, ale niejednokrotnie klnie si pod nosem, że scyzoryka nie ma akurat pod ręką.
Mam wrażenie, iż ostatnimi czasy bardzo popularne stało się stwierdzenie, iż prowadzenie Kampanii PPC (Pay Per Click) w Google AdWords jest banalne. Równie często pojawiają się pytania ze strony klientów w stylu: Za co ja właściwie płace ? Na czym polega wasza praca ? Często trudno to klientowi wytłumaczyć… Dzisiejszym wpisem częściowo odpowiadamy na pytanie: Za co agencja SEM pobiera swoje wynagrodzenie oraz jak należy prowadzić i optymalizować kampanie PPC…?
Copywriter pisze copy. Ghostwriter pisze coś, co firmuje swym nazwiskiem inna osoba (np. polityk, muzyk, pisarz). Googlewritera wymyśliłem sam. Określenie jest dość czytelne.
Kto nadaje się na googlewritera – wyszukiwacza keywords i autora 25/35/35 z jednym wykrzyknikiem?
…to mój pierwszy wpis na „sprawnym”. Przez kilkanaście lat byłem „tradycyjnym” copywriterem. I tutaj właśnie jest mały problem. Byłem „tradycyjny” jeśli chodzi o używane media. Co się zaś tyczy samego warsztatu byłem wyjątkowo mało tradycyjny.
Od czasu nagród jakie zdobywałem (a jakże, zespołowo;) za 10,5 przylgnęła do mnie etykieta nieszablonowca. Tradycyjny copywriting tak naprawdę jest jednak mało kreatywny. Spektakularne pomysły na spoty TV to kropla w morzu (zarówno w morzu pracy copywritera, jak i zapotrzebowaniu na rynku – włącz telewizor i zobacz sama/sam).
Współcześnie tradycyjny copywriter to autor programów lojalnościowych, eventów, wyszukiwacz gadgetów. Robota mało kreatywna – raczej dla sumiennych rzemieślników niż – powiedzmy – pracujących bez z góry określonego schematu.
Tutaj powinien paść wniosek, że sumienni i odpowiedzialni nadają się i do tradycyjnego i do AdWords, a nieszablonowcy mają wyjątkowo wąskie zastosowanie. Otóż nie.
Naprawdę ciężka kreatywna praca zaczyna się przy AdWords.