Google zaciera granicę między wynikami organicznymi i płatnymi
Od lutego Google testował nową formę reklamy, którą promować mogą się przede wszystkim lokalne biznesy, a które użytkownicy widzą w wynikach wyszukiwania.
Reklamodawcy mogą dzięki niej wyróżnić swój wpis, wyświetlany w „wynikach dotyczących firm lokalnych”. Złamana została więc zasada, że wyniki płatne znajdują się wyłącznie po prawej stronie wyników organicznych lub nad wynikami organicznymi (na kolorowym tle). Od wczoraj nowa forma reklamy jest już w standardowym cenniku Google w całych Stanach Zjednoczonych.
Z perspektywy szukającego, nowa reklama wygląda następująco. Internauta zadaje pytanie, na które Google zwraca wyniki zawierające boksa z mapą i listą lokalnych biznesów („wyniki dotyczące firm lokalnych”); najłatwiej wywołać ten efekt zadając pytanie typu „fryzjer poznań„. Pod wpisami firm, które wykupiły reklamę, zobaczyć można dodatkowy wiersz składający się z jaskrawożółtej „zawieszki”, linka i tekstu „sponsored”:

Z perspektywy reklamodawcy istotne są z kolei:
- model opłat – flat fee (25 USD miesięcznie, niezależnie od liczby wyświetleń, rodzaju biznesu czy jakichkolwiek innych czynników),
- możliwość wyróżnienia reklamy spośród czasem nawet 7 innych firm,
- możliwość zwrócenia uwagi internauty na (jedna możliwość do wyboru): kupon zniżkowy, filmik wideo, witrynę internetową, zdjęcia, samodzielnie zredagowany krótki tekst, menu lub system rezerwacyjny (te dwa ostatnie przydatne np. restauracjom),
- fakt, że wykupienie reklamy nie wpływa na wyświetlenie wpisu ani jego pozycję, a tylko wyróżnia wpisy wyświetlone w wyniku działania algorytmu ustalającego naturalne wyniki. Można sobie zatem wyobrazić sytuację, w której opłacona reklama w ogóle nie wyświetla się.
Nowa forma reklamy jeszcze lepiej wyeksponowana jest na urządzeniach mobilnych:

„Local tags” (oryginalna nazwa opisywanej formy reklamy) wydaje się być kolejnym krokiem Google w kierunku komercjalizacji wyników wyszukiwania, szczególnie na zapytania „zakupowe”, a w każdym razie – marginalizacji „zwykłych” wyników organicznych. Nie dość, że wyniki organiczne „spychane” są w coraz większym stopniu poniżej linii zgięcia, to jeszcze uwagę internautów od tych nielicznych wyników widocznych bez przewijania odciągają najróżniejsze „wykwity” universal search (jak np. właśnie wyniki dla firm lokalnych, oneboksy z obrazami, wideo, wiadomościami itd.).
Interesujące są też reakcje internautów. Można się spodziewać, że CTR-y wpisów opatrzonych reklamą znacznie wzrosną (szczególnie tych kierujących do kuponu zniżkowego). Z drugiej strony, czy internauci zorientują się w swojej masie, że mają do czynienia z reklamą? Czy napis „sponsored” nie wzbudzi wątpliwości co do wiarygodności wyników? (będący prawdopodobnie największą siłą Google)?
Nowszy news: Nowy Google Earth. Dla PC, mobilny i świetna wersja dla iPada!
Starszy news: Podpatrz konkurencję na koncie AdWords – nowa funkcja
Podobne posty:
- Jak forma reklamy w wyszukiwarkach dominuje?
- Rozszerzenia lokalizacji w „polskich” AdWords jeszcze lepiej wyeksponowane [aktualizacja]
- Reklamy AdWords „nad” i „obok” organika – nowa segmentacja raportów
- Prognozy się sprawdziły: na SEM wydaliśmy w 2010 prawie 480 mln PLN! [aktualizacja]
- 2x dłuższe nagłówki w reklamach AdWords! Ale nie dla każdego
Osoby które odwiedziły tą stronę znalazły ją szukając:
- google w wynikach organicznych
- gogle organiczne
- płatne wyróznienie w google
- reklamy a wyniki organiczne
- wyniki organiczne google płatne
- wyniki platne i organiczne