Czy Bing wyprze Google z iPhone?

Od kilku dni po internecie krąży plotka, że Apple zawarł z Microsoftem umowę, w efekcie której Bing stanie się domyślną wyszukiwarką w iPhone’ach. Plotkę zapoczątkował w piątek tekst Michaela Arringtona z TechCrunch, który jednakowoż zdążył się z niej już częściowo wycofać. Co zatem wiemy w tej sprawie, a czego nie?
Mówiąc szczerze, nie ma w tej sprawie żadnych pewnych informacji. W pierwotnej relacji, powołując się na kilka niezależnych od siebie źródeł (w tym zbliżonych do „porzucanego” w tej sytuacji Google’a) TechCrunch podawał, że w czekającej na premierę (czerwiec 2010) nowej wersji iPhone OS domyślną wyszukiwarką będzie Bing. Podobne plotki pojawiały się zresztą już dużo wcześniej (np. ta pochodzi ze stycznia).
Google i Apple weszły na kurs kolizyjny już wiele miesięcy temu. Interesy obu firm stają się rozbieżne coraz bardziej – z każdym dniem udanej sprzedaży urządzeń z Androidem. Jednocześnie aplikacje Google’a wciąż pozostają bardzo ważnym elementem iPhone OS (wyszukiwarka, mapy, YouTube). Nie byłoby więc nic dziwnego w tym, że Apple chce wyrzucić rywala ze swojego terenu.
Jeszcze bardziej oczywiste są motywacje Microsoftu. Firma dzielnie walczy o pozycję swojego produktu, wyszukiwarki Bing i pokazywała już w przeszłości, że jest w tej batalii gotowa do poświęceń. Greg Sterling z SearchEngineLand przypomina m.in., że Google przegrał już z Bingiem walkę o status domyślnej wyszukiwarki w produktach HP, Della i telefonach w amerykańskiej sieci komórkowej Verizon (tylko ta ostatnia umowa kosztować miała Microsoft ok. 500 mln USD). Pozycja Binga jako domyślnej wyszukiwarki w iPhone OS znacząco poprawiłaby rynkową pozycję tego produktu. Nie tylko w kategoriach udziałów w rynku – nie do przecenienia byłby też wizerunkowy wydźwięk kolejnego skoku w pogoni za Google i zmniejszania doń dystansu.
Zarówno Microsoft, jak i Apple mają więc sprzeczne interesy z Google. Ze sobą wzajemnie wprawdzie też, jednak „wrogowie moich wrogów są moimi przyjaciółmi”.
Wydaje się zatem, że plotki o współpracy nie są tylko plotkami – są bardzo logicznymi plotkami.
Najświeższe doniesienia (znów, niestety, w formie niepotwierdzonych oficjalnie plotek) pokazują jednak sytuację w nieco innym świetle.
Zbliżony do Microsoftu informator wyraził wobec dziennikarza SearchEngineLandowi powątpiewanie w prawdziwość plotki. Z kolei informatorzy TechCruncha podają, że „sprawa jest bardziej skomplikowana” i „nie należy się spodziewać, by podmiana wyszukiwarek nastąpiła w czerwcu”.
Obie firmy, Microsoft i Google, odmawiają oficjalnych komentarzy w sprawie.
Przy okazji zdementowano inną plotkę związaną z newsem. Z wcześniejszych doniesień wynikało, że Google płaci Apple’owi za przywilej dostarczania wyszukiwarki użytkownikom iPhone OS ok. 100 mln USD rocznie (ale zyskuje prawo do przychodów z wyświetlanych im reklam). Najświeższa wersja plotki :-) zaprzecza temu doniesieniu.
Nowszy news: TravelCamp – marketing internetowy w turystyceStarszy news: Silesia SEM Warsztaty 2010
Mam nadzieję, że Apple nie wyskoczy z Bingiem w swoich produktach (zwłaszcza w iPhone) – ja, jako user zarówno wyszukiwarki Google jak i produktów Apple mam gdzieś ich wzajemne niesnaski i chcę mieć dowolność korzystania z tego, czego chcę. Jeżeli Apple wywali Google z iPhone'a, to strasznie stracą w moich oczach.
Prawdopodobnie chodzi tylko o *domyślną* wyszukiwarkę. Jeśli tak, to elementarnie świadomy użytkownik będzie mógł w kilka sekund ustawić z powrotem Google.
Taką mam nadzieję.