Bing rośnie w USA. A w Polsce?
Podczas niedawnej konferencji SMX West, prezes Microsoftu pytany o plany ścigania Bingiem wyszukiwarki Google’a, odpowiadał, że stawiają na systematyczny, powolny wzrost. Jak te zapowiedzi są realizowane? Hitwise i comScore opublikowały właśnie swoje raporty dotyczące rynku amerykańskiego. Co z nich wynika i jak sytuacja Binga wygląda w Polsce?
Badanie comScore wskazuje – tak jak zapowiadał Ballmer – powolny, systematyczny wzrost Binga. Między grudniem a styczniem, udział Binga w ogólnej liczbie wyszukań w USA wzrósł z 10,7% do 11,3% (+0,6%), w tym samym czasie Google spadł z 65,7% do 65,4% (-0,3%). Między styczniem a lutym, Bingowi przybyło kolejne +0,2% udziału w wyszukiwaniach, a Google odrobił część strat ze stycznia i poprawił swój udział (+0,1%).
Wygląda to tak:

Co pokazują konkurencyjne badania Hitwise? Tendencje są podobne, choć (z uwagi na różnice w metodologii badań) na nieco innych liczbach:

Co jeszcze widać z tych badań? Jeśli Bing regularnie, miesiąc po miesiącu, zyskuje, tak Yahoo równie regularnie i miesiąc po miesiącu traci. Zatem „konsorcjum” Microsoft+Yahoo (związane od jakiegoś czasu umową o współpracę w zakresie wyszukiwarek i reklam w wyszukiwarkach), utrzymuje swoją pozycję, choć następują wewnętrzne przetasowania siły obu partnerów.
Jak sytuacja Binga wygląda w Polsce? Czy coś drgnęło? Cóż, Microsoft niezbyt wiele uwagi poświęca naszemu rynkowi. Wyniki wyszukiwania są u nas wyraźnie słabsze, niż w Google. Choć dla wyszukiwań anglojęzycznych Bing także ustępuje Google (choć prawdopodobnie mniej wyraźnie), to np. na amerykańskim rynku Bing walczy z Google nie tylko na polu jakości algorytmu. Ostatnie wzrosty Binga w USA to także zasługa świetnych map, lepszego indeksowania social mediów czy cashbacku (pisaliśmy o tym kilka dni temu w artykule Jak Bing konkuruje z Google? Mapami). Żadna z tych „wartości dodanych” – z różnych powodów – nie daje korzyści polskim internautom, a ci odpłacają Bingowi minimalnym zainteresowaniem.
Wg badań Gemius SA (gemiusTraffic, grudzień 2009 – luty 2010), Bing ma w Polsce, w kolejnych miesiącach grudzień – styczeń – luty udziały w rynku odpowiednio: 1,27% – 1,4% – 1,12%. Przy takiej mizerii, nie można mówić nawet o trendach. Dopóki Microsoft nie wykaże większego zainteresowania polskim rynkiem, jesteśmy skazani na Google.
Nowszy news: Search w Europie. Podsumowanie lutegoStarszy news: Twoje dziecko łaknie wiedzy o SEM? Google ci o tym doniesie
spokojnie, powoli, i do nas zawitają… Pamiętajmy, że większość OS to Microsoft a i kasę na rozwój raczej mają…
Ja na swoich sitach obserwuję już czasem nawet aż 4% w źródłach ! Inna sprawa, że Bing pięknie zassał moje strony, stąd tak duży udział. THX Bill ;) choć raz szczerze…
W Polsce google nikt nie rusza. Bing / ask / yahoo jest nastawione na rynek anglojęzyczny przede wszystkim ;) Ekran wyboru przeglądarki wprowadzony w windowsie na pewno też nie pomoże Bing zdobyć popularności.