Tak na niego jeszcze nie wołają, ale będą – jak nie przymierzając na Liroya. Współczesny scyzoryk współcześnie to narzędzie wygodne, tanie i wielofunkcyjne – kilka, kilkanaście opcji w jednym. Cudów od niego oczekiwać nie można, ale niejednokrotnie klnie si pod nosem, że scyzoryka nie ma akurat pod ręką.
Copywriter pisze copy. Ghostwriter pisze coś, co firmuje swym nazwiskiem inna osoba (np. polityk, muzyk, pisarz). Googlewritera wymyśliłem sam. Określenie jest dość czytelne.
Kto nadaje się na googlewritera – wyszukiwacza keywords i autora 25/35/35 z jednym wykrzyknikiem?
…to mój pierwszy wpis na „sprawnym”. Przez kilkanaście lat byłem „tradycyjnym” copywriterem. I tutaj właśnie jest mały problem. Byłem „tradycyjny” jeśli chodzi o używane media. Co się zaś tyczy samego warsztatu byłem wyjątkowo mało tradycyjny.
Od czasu nagród jakie zdobywałem (a jakże, zespołowo;) za 10,5 przylgnęła do mnie etykieta nieszablonowca. Tradycyjny copywriting tak naprawdę jest jednak mało kreatywny. Spektakularne pomysły na spoty TV to kropla w morzu (zarówno w morzu pracy copywritera, jak i zapotrzebowaniu na rynku – włącz telewizor i zobacz sama/sam).
Współcześnie tradycyjny copywriter to autor programów lojalnościowych, eventów, wyszukiwacz gadgetów. Robota mało kreatywna – raczej dla sumiennych rzemieślników niż – powiedzmy – pracujących bez z góry określonego schematu.
Tutaj powinien paść wniosek, że sumienni i odpowiedzialni nadają się i do tradycyjnego i do AdWords, a nieszablonowcy mają wyjątkowo wąskie zastosowanie. Otóż nie.
Naprawdę ciężka kreatywna praca zaczyna się przy AdWords.