Wybory 2007 w wyszukiwarkach – przewidujemy wynik wyborów
Wybory parlamentarne 2007 zbliżają się wielkimi krokami, cisza wyborcza już za chwil parę. Jako ludzie z branży marketingu internetowego patrzymy na wybory przede wszystkim przez pryzmat wyszukiwarek. W dzisiejszym poście przybliżamy ciekawe zjawiska zaobserwowane w wyszukiwarce Google, związane z przyśpieczonymi wyborami. Wybory 2007 a marketing w wyszukiwarkach — czy uda się redakcji Sprawnego Marketingu przewidzieć wynik wyborów?
Do tematyki wyborów nawiązywaliśmy na naszym blogu już w 2005 roku w artykułach Tomka Frontczaka:
- Przed wyborami w wyszukiwarkach było cicho
- Nazwisko nowego prezydenta słowem kluczowym w amerykańskim Google
Artykuły skupiają się na niezagospodarowanej niszy która pojawia się w przypadku takich eventów jak wybory. I tak jak w latach poprzednich wyglądało to bardzo kiepsko o tyle w tym roku można zauważyć pewną poprawę (z naciskiem na pewną).
W tym roku nowym elementem kampanii wyborczej były nie wątpliwie debaty między liderami partii politycznych, na zapytanie „Debata” Google zwraca nam kilka ciekawych linków sponsorowanych:

Szczególnie na miejscu wydaje się być reklama nowego programu Tomasza Lisa – CozPolska.pl, pierwszego polskiego programu publicystycznego publikowanego tylko w internecie.

Google Trends a wybory
Równie interesujące wydają być informacje zbierane i publikowane w narzędziu Google Trends które pokazuje jaki był volumen wyszukiwań konkretnych fraz w przeszłości. Narzędzie zostało ostatnio rozbudowane i aktualizuje dane co godzinę. Zwróćcie uwagę jakie wyniki prezentowało Google Trends w 2005 roku na kilka dni przed wyborami prezydenckimi:

Obserwujemy wyraźny spadek ilości wyszukiwań frazy „tusk” oraz gwałtowny wzrost wyszukiwań frazy „kaczynski”, miało to miejsce na chwilę przed wyborami… wszyscy wiemy jak się to skończyło i kto został w efekcie Prezydentem Polski. Warto więc obserwować jak sytuacja wygląda na chwilę obecną, można bowiem stwierdzić, iż Google jako wielka baza ludzkich intencji wie z dużym prawdopodobieństwem kto wygra wybory na długo przed otwarciem lokali wyborczych.
Idąc tym tropem sprawdźmy: nazwisko jakiego polityka jest najczęściej wpisywanym słowem kluczowym?

Debaty odwzorowane w wyszukiwarkach
Pierwsza debata (1.10.2007) Aleksandra Kwaśniewskiego z Jarosławem Kaczyńskim cieszyła się zdecydowanie mniejszą popularnością niż dwie kolejne debaty Donalda Tuska z Jarosławem Kaczyńskim (Debata 2 – 12.10.2007) oraz z Aleksandrem Kwaśniewskim (Debata 3 – 15.10.2007).
W dwóch ostatnich przypadkach widzimy jak bardzo wzrosło zainteresowanie internautów osobą Donalda Tuska. Na podstawie danych prezentowanych przez Google Trends można powiedzieć iż to Donald Tusk wygrał dwie ostatnie debaty tej kampanii.
Konfrontując to z danymi na temat częstości wyszukiwania fraz „PO” „PiS”…

…można prognozować, iż to Platforma Obywatelska ma większe szanse na wygraną. Należy jednak pamiętać że wszystkie dane z mają spory margines błędu związany z faktem, iż polscy internauci ciągle nie są reprezentatywną grupą polskiego społeczeństwa.
Teraz pozostaje nam tylko poczekać do niedzieli i zobaczymy na ile dane z Google sprawdzają się w rzeczywistości.
P.S. Za kilka godzin cisza wyborcza… ;).
P.S.2 Czy w następnych wyborach za rok marketing polityczny wreszcie dostrzeże potencjał wyszukiwarek i internetu?
Powyższy tekst zawiera prywatne poglądy Autora. Niekoniecznie muszą odzwierciedlać one poglądy Redakcji.
Nowszy artykuł: Zmiany na Sprawnym MarketinguStarszy artykuł: Promocja sprzedaży w stylu wschodnioeuropejskim :)
Świetny pomysł :)
Pozdrowienia dla twórców serwisu, szczególnie dla Tomka Frontczaka – miałam przyjemność brać udział w prowadzonym przez niego szkoleniu – znakomite doświadczenie, bardzo kompetentna i sympatyczna osoba. Życzę sukcesów :)
Wstępne wyniki wskazują na to, że Internet powoli przenika do całego społeczeństwa,a sami Internauci zyskują na reprezentatywności.
To ja poprosze jeszcze o numery dużego lotka na najbliższe losowanie :) no i dołączam się do pytania z Ps.2
tez mnie interesuje ps.2. Napisaliscie tam o wyborach „za rok”, chyba ze wzgledu na wyniki jednka ich nie bedzie.
@Mariusz: zyskuja, ale ciagle spore znieksztalcenie
w takim razie co powiecie na to? ;)
http://www.szuman.eu/archives/254-SEO_kampania_Platformy.html
AD. P.S.2: Już dostrzeżono!
szuman podał powyżej przykład, inny komitet wyborczy również ostro pracował… Niestety nie mogę podać więcej szczegółów. ;-)
@Mendax:
UPR?
Nie potwierdzam, nie zaprzeczam…
A kto tam Google wie :P
Ciekawy artykuł, jednak ostatnia teza jest niewiele warta (abstrahując od wyników rzeczywistych). „po” to nie tylko akronim od nazwy partii, ale również słowo pospolite, którego anglojęzyczny google nie odsieje i nic dziwnego, że ma większy współczynnik wyszukań – ja sam ostatnio szukałem spektaklu „po deszczu” nie mając żadnej intencji do zapoznawania się ze stroną platformy. Którą z racji ostatnich badań (wyniki w linku) znam od podszewki ;-)
@Tomek Karwatka:
masz rację, niestety nie da się w aktualnej wersji Google Trends wydzielić zapytań dla samego PO (czyli dla dopasowania dokładnego). W linku poniżej autor bloga też pisze o tym problemie:
http://www.seodisco.com/2006/05/12/google-trends-flaw/
a szkoda, że takiej możliwości nie ma, bo to by rozszerzyło możliwości przy badaniu słów kluczowych.
To, że procent zainteresowanych Platformą przy zapytaniu PO jest duży, można zobaczyć przy wykresie dla samego „PO” w ostatnich 12 miesiącach.
http://google.com/trends?q=po%2C+pis&ctab=0&geo=PL&geor=all&date=ytd&sort=0
BTW: bardzo ciekawe badanie Tomek, przeprowadzone przez Was. Inna sprawa, że trudno było na wielu stronach dotrzeć do listy kandydatów w poszczególnych okręgach i ich biografii, ale to już off topic…
Witam,
„masz rację, niestety nie da się w aktualnej wersji Google Trends wydzielić zapytań dla samego PO” – tak, ale mozna takze tutaj usrednic ilosc zapytan z przed okresu wyborow i odjac ta „jakas” liczbe od tej aktualnej z wykresow. Wtedy powinna wyjsc bardziej dokladny wykres trendow PO vs. PiS
Moze sie myle, ale daloby sie pokombinowac :-)
Polskie czcionki pominąłem celowo z uwagi na fakt iż zagraniczni wyborcy a także dziennikarze itp. wpisują polskie nazwiska bez ogonków. Odnośnie słów PO, PiS to zwrócie uwagę jakie powiązane frazy ze słowem „PO” podpowiada wyszukiwarka:
„po imprezie” „program po” „partie polityczne” „sld” „lpr” „samoobrona” „psl” tak więc do pewnego stopnia macie rację nie mniej jednak sam Google słowo „PO” interpretuje głównie jako słowo polityczne.
Dziwne, że google interpretuje słowo „po” jako polityczne, przecież to tylko 2 litery i zagnieżdżone w tekstach „politycznych” jest raczej w mniejszości… przecież jest tak bardzo powszechne… chyba, że bardzo często w się pojawia… nie wiem…