Czy nasze media gotowe są psychicznie na blogi?
Krzysztof Urbanowicz, prezesa Mediapolis i dyrektor 5W Mignon-Media na Europę Wschodnią, autor bloga o mediach i internecie Media Cafe Polska, wskazuje, kto i gdzie dopiero zaczyna zarabiać na blogach, zdecydowanie twierdząc, że „w Polsce jest za wcześnie na blogowanie dla pieniędzy”. Wymienia siedem skutecznych, tradycyjnych modeli biznesowych.
Wywiad z Krzysztofem Urabanowiczem stanowi kontynuację artykułu Klikofobia a zarabianie na blogach i Web2.0 oraz Zarabianie na blogach, finansowanie Web2.0 — opinie.
Redakcja: Ile średnio wizyt i odsłon dziennie notuje Pan na blogu?
Krzysztof Urbanowicz: Ok. 600 wizyt i ok. 1080 odslon dziennie, ok. 7.000 wizyt miesiecznie – tak wynika z obliczeń mojego Site Meter. Wydaje mi sie, ze jak na niszowy blog ekspercki o mediach i internecie, to dość dużo, szczególnie w Polsce. Bardzo mnie to cieszy, bo mój blog ma więcej czytelników niż niejedno pismo branżowe :) Ale to wymaga morderczej pracy, od 1 do 5-6 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu.
Umieścił Pan reklamę kontekstową Google AdSense. Czy na postawie przychodów z niej uzyskanych, może Pan powiedzieć, że reklama kontekstowa jest dobrym źródłem dochodu dla autora blogów?
Na tym poziomie to nie ma zadnego znaczenia. Po 5 miesiacach blogowania „zarobilem” chyba 0,54 centy (ktorych zreszta nie otrzymalem, o co nie mam pretensji do Google), ale tez celem mojego bloga nie jest zarabianie. Na życie zarabiam doradztwem biznesowym i strategicznym w mediach.
Na blogu, ponizej 100.000 uzytkownikow miesiecznie, umieszczanie AdSense jest tylko zabiegiem graficznym, lub – dla niektórych – czysto wizerunkowym. Na blogach moga naprawde zarobic duze platformy blogowe, ktore maja kilka milionow uzytkownikow miesiecznie, nie pojedynczy blogowicze, a juz na pewno nie w chwili obecnej w Polsce.
Jaką alternatywę mógłby Pan podać dla reklamy kontekstowej dla kogoś, kto chciałby zająć się blogowaniem zawodowo?
Na blogowaniu zaczynaja dopiero zarabiac pierwsi Amerykanie i Szwedzi, ktorzy:
- albo sa zawodowymi dziennikarzami pracujacymi dla wielkich mediow, jak The New York Times,
- albo sa znanymi ekspertami-blogowiczami, ktorym wielkie media placa wynagrodzenie w formie wierszowki, lub miesiecznej pensji,
- albo zbudowali przez kilka lat atrakcyjne dla reklamodawcow wlasne marki blogow i zyja z reklamy,
- albo zbudowali przez kilka lat atrakcyjne dla reklamodawcow wlasne marki blogow i odsprzedali je duzym grupom medialnym.
W Polsce jest za wczesnie na blogowanie dla pieniedzy. Nasze media, z wyjatkiem Agory, nie sa jeszcze gotowe psychicznie na blogi, ktore narzucaja nieznany tradycyjnym mediom model konwersacji, a nie stosowanej przez nich konwencji dialogu. Nie sa tez tym bardziej gotowe, lacznie z Agora, do dzielenia sie dochodami z blogowiczami, postrzeganymi przez nich czesto nie jako autorzy, lecz jako odtworcy i przekaznicy tresci, ktorych nie stworzyli, czyli jako cos gorszego od dziennikarzy.
Blogowac zawodowo u nas mogliby znani dziennikarze, ktorzy pracuja w duzych mediach, jak np. Gazeta Wyborcza czy Newsweek, albo w najwiekszych portalach, jak Onet, Wirtualna Polska czy Interia. Warunkiem sine qua non powodzenia jest tu promocja przez portale, jak Onet, lub – co wkrotce sie w Polsce rozpocznie na dobre – przez tradycyjne media, ktore w zolwim tempie przygotowuja sie do wstepnego etapu refleksji nt. pierwszych przymiarek do proby wejscia do internetu.
Priorytetem tradycyjnych mediow jest teraz zabezpieczenie – zagrozonego przez internet i nowy styl zycia – ich podstawowego biznesu, czyli papieru, radia i telewizji. Raczej nie mysla powaznie o blogach i o budowaniu dlugoterminowych strategii internetowych, o ktorych nie maja zreszta najmniejszego pojecia, bo i skad, skoro cale zycie zajmowali sie np. biznesem prasowym.
Jakie widzi Pan perspektywy rozwoju innowacyjnych modeli finansowania przedsięwzięć web2.0?
Widze niewyobrazalnie wielkie perspektywy rozwoju przedsiewziec w stylu Web 2.0. Co do innowacyjnych modeli finansowania pozostaje sceptyczny. One generuja z reguly przychody uzupelniajace przychody z reklamy, a wiec nie sa priorytetowe dla wielu graczy internetowych, ktorzy wola skupic sie – co jest logiczne – na tym co przynosi im najwieksze pieniadze.
Pomysly na zarabianie w necie nie padna na zadnej konferencji, jako to naiwnie mysla niektorzy. One rodza sie ciagle w glowach zapalencow, ktorym udaje sie jakos dotrzec do gabinetow venture kapitalistow. Co rusz zglaszaja sie do mnie ludzie z takimi pomyslami. Pomagam zreszta w przygotowaniu koncepcji, biznesplanów i prezentacji najciekawszych projektow web 2.0 u wybranych przez mnie inwestorow.
W chwili obecnej, jest siedem skutecznych, tradycyjnych modeli biznesowych:
- Reklama pozyskana przez własny dział reklamy (banery, podwójne podkreślenie, konkursy…).
- Reklama kontekstualna Google (linki sponsorowane) w przypadku duzych portali i duzych mediow.
- Courtage tzn. prowizja za umozliwianie konktaktu miedzy kupujacym a sprzedajacym (B2B, B2C, C2C), jak Allegro, eBay, Craiglist.
- Afiliacja, tzn. prowizja za wysyłanie klientów na inny serwis internetowy (B2B), jak Google, Yahoo.
- Sprzedaż bezpośrednia (sklepik internetowy, B2C), jak Dell czy Apple.
- Odsprzedaz, czyli posrednictwo (B2C), jak iTunes.
- Tworzenie kopii znanych serwisow, jak wykop, frogblog czy linkologia w celu odsprzedania ich – mozliwie jak najszybciej, bo na tym naprawde trudno zarobic – Yahoo czy Google.
Podyskutuj na forum
Technorati Tags: reklama-kontekstowa, marketing, reklama, web2.0, nowe-technologie, blog, model biznesowy.
Nowszy artykuł: Zarabianie na blogach, finansowanie Web2.0 — opinie
Starszy artykuł: Klikofobia a zarabianie na blogach i Web2.0
Tagi: blogosfera, formy marketingu, Google AdSense, reklama kontekstowa, YouTube, zarabianie w internecie
Podobne posty:
- Zarabianie w internecie 2.0. Wywiad z Sebastianem Kwietniem
- Zarabianie w sieci — programy partnerskie na przykładzie ZloteMysli.pl
- Zarabianie na blogach, finansowanie Web2.0 — opinie
- Klikofobia a zarabianie na blogach i Web2.0
- Konkurs Wiadomosci24.pl na Blogera Roku. Pole do badań marketingowych.
Osoby które odwiedziły tą stronę znalazły ją szukając:
- model konwersacji w mediach
- blogi o mediach
- gotowe artykuly do bloga
- model konwersacji
- model konwersacji media
- model konwersacji mediów
- nasze media
Krzysztof Urbanowicz: Ok. 600 wizyt i ok. 1080 odslon dziennie, ok. 7.000 wizyt miesiecznie – tak wynika z obliczeń mojego Site Meter. Wydaje mi sie, ze jak na niszowy blog ekspercki o mediach i internecie, to dość dużo, szczególnie w Polsce. Bardzo mnie to cieszy, bo mój blog ma więcej czytelników niż niejedno pismo branżowe :) Ale to wymaga morderczej pracy, od 1 do 5-6 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu.