Marketing w wyszukiwarkach — nadchodząca lawina popularności
W ciągu najbliższych dwóch lat wydatki na reklamę w wyszukiwarkach zdominują wydatki na marketing internetowy w ogóle. Popularność płatnych form reklamy w wyszukiwarkach będzie rosła lawinowo. Skąd te śmiałe wnioski? Jak duży jest to rynek?
Można się spodziewać wzrostu znaczenia SEM (ang. search engine marketing — marketing internetowy w wyszukiwarkach) na polskim rynku reklamowym. Dlaczego? Poniżej kilka argumentów.
- Świadomość istnienia skutecznych narzędzi promocji poprzez SEM będzie rosła, co za tym idzie rosła będzie ilość reklamodawców. W Polsce jest dużo na tym polu do zrobienia i będzie to zrobione, co związane będzie ze wzrostem wydatków firm na SEM.
- Można oczekiwać szerokiej akcji promocyjnej w wykonaniu Google. Mają w tym doświadczenie, mają środki a w Polsce taka akcja jeszcze nie miała miejsca. Będą oczywiście promować płatne formy reklamy.
- Popularyzacja terminu ROI-Marketing. Nawet najbardziej sceptyczne osoby można przekonać, jeżeli pokaże się im, że mogą dokładnie mierzyć efekty i uzyskają odpowiedź na pytanie „Co ja mam z tych pieniędzy wydanych na reklamę”. Można się spodziewać, na podstawie obserwacji innych rynków, że strategia marketingowa Google w Polsce będzie szła w tym kierunku
- Według danych lutowego Megapanelu Google jest na pierwszym miejscu pod względem ilości użytkowników w Polsce — to pierwszy miesiąc, w którym Onet spadł na drugą pozycje. Przekroczona została pewna symboliczna granica.
- W USA 40% wydatków na marketing internetowy przeznaczanych jest na SEM. Niby dlaczego Polska struktura wydatków miałaby się znacznie różnić?
- Około 5% wydatków na reklamę, czyli 12,5 mld USD trafiło w 2005 roku do internetu. Ten udział będzie zdecydowanie rósł, będzie to też dotyczyć polskiego rynku.
- Reklama lokalna i wyszukiwarki lokalne — rozwój tych narzędzie może mieć duże znaczenie w przejęciu budżetów do tej pory zarezerwowanych dla właścicieli żółtych stron czy gazet lokalnych
- Wydatki firm północno-amerykańskich na marketing internetowy w wyszukiwarkach zostały w 2005 roku oszacowane na 5,75 miliarda dolarów, ze czego aż 83% to reklama w płatnych wynikach — płatna reklama w wyszukiwarkach zdecydowanie dominuje.
- Goolge w swoim I kwartale obrachunkowym 2006 roku miało 2,25 mld USD przychodu i wypracowało ponad 592 mln USD zysku netto. Przychody Google w minionym kwartale były o blisko 80% wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wyłączając prowizje płacone partnerom bezpośrednie wpływy Google wyniosły 1,53 mln USD.
Zjawisko lawiny
Pół roku temu, dla jednej firmy z branży konstrukcji aluminiowych, uruchomiłem dość szeroką kampanię reklamową z użyciem linków sponsorowanych. Dla wielu wybranych słów kluczowych byliśmy jedynymi reklamodawcami.
Sytuacja idealna — niski koszt za pojedyncze kliknięcie i przywilej bycia jedynym. Taki stan trwał jednak tylko dwa tygodnie, zaczęły pojawiać się reklamy konkurencji, a stawki za kliknięcia wzrosły kilkukrotnie.
Ciągle istnieją nisze, dla których linki sponsorowane nie ukazują się. Zjawisko lawiny będzie można w tych niszach zaobserwować. Wystarczy, że ktoś zacznie, a właściciele konkurencyjnych firm też będą chcieli „mieć takiego linka”.
Wielkość rynku SEM — problem z wyznaczeniem
W tej chwili trudno jednoznacznie oszacować wielkość rynku reklamy w wyszukiwarkach. Każda próba będzie spekulacją, dopóty największy gracz na polskim rynku — Google, nie ujawni danych. Problemem jest też rozgraniczenie, co jest marketingiem w wyszukiwarkach (SEM) a co nie (reklama w płatnych wynikach a reklama kontekstowa). Rynek usługi pozycjonowania (SEO) rozrobiony jest między drobne podmioty, znowu duża trudność.
Można się spodziewać, że po roku oficjalnej działalność Google w Polsce, takie dane zostaną udostępnione. I wtedy zaskoczonych będzie wielu, jak duży jest procent udziału SEM w całości wydatków na marketing internetowy w Polsce (za rok 2005 spekulowało się, zaokrąglając w górę, o 150 milionach złotych i 9% udziału reklamy w wyszukiwarkach). W USA ten udział kształtuje się na poziomie 40% i, wbrew opinii wielu osób, można się spodziewać, że podobnego udział będzie w Polsce za rok 2007.
Podyskutuj na forum o wzroście zainteresowania reklamą płatną
Zobacz więcej
- Searchenginewatch.com: Google Revenues Up
- Amerykański balon reklamowy większy o 30%
- Internet Standard: Na czym wygrał Google?
- Internet Standard: Kilka wniosków z konferencji Internet 2k6. Powrót boomu
- książka: Marketing internetowy w wyszukiwarkach
Rozdział 20: Marketing przez wyszukanie
Technorati Tags: google, e-marketing, e-biznes, marketing, reklama, sem, seo, wyszukiwarki
Nowszy artykuł: Sprzysiężeni przeciwko GoogleStarszy artykuł: Nieuczciwe kliknięcia (click fraud) nie dotyczą tylko reklamy kontekstowej!
Podobne posty:
- Przychody Google z polskich AdWords wyniosą ok. 400 mln zł. Wciąż rosną
- Jak forma reklamy w wyszukiwarkach dominuje?
- Google traci, ale zyskuje. Bing rośnie kosztem Yahoo
- NetSprint ma nowego właściciela. Reklama kontekstowa — wzrost jej znaczenia?
- „Marketing internetowy w wyszukiwarkach” — 3000 sprzedanych egzemplarzy
Ja mysle, ze zanim w Polsce udzial bedzie ksztaltowac sie na poziomie 40% to troche czasu minie, nie sadze zeby to byl juz rok 2007. Moze gdzies za 3 lata… z tym, ze przez 3 lata wiele sie moze wydarzyc.