Rok 2009: 46% wzrostu w wyszukiwarkach internetowych na Świecie
![]()
Jak wynika z raportu firmy comScore, rynek wyszukiwarek internetowych nie zwracał uwagi na recesję w roku 2009 i odnotował znaczny wzrost zapytań. Ile wyszukiwań przeprowadzono w grudniu 2009 na całym świecie? 20 miliardów? Może 80 miliardów? Odpowiedź brzmi: 131 miliardów wyszukiwań, co daje w przeliczeniu 4 miliardy wyszukiwań dziennie, 175 milionów zapytań na godzinę, 29 milionów zapytań co minutę. I pomyśleć, że jakiś czas temu ludzie obchodzili się bez wyszukiwarek internetowych…
Suma 131 miliardów W stosunku do 89 miliardów w grudniu roku ubiegłego to aż 46% wzrostu na globalnym rynku wyszukiwarek.
Na świecie najczęściej używaną wyszukiwarką jest Google – 87 miliardów 809 milionów zapytań w grudniu, 58% tempo wzrostu. Wśród 10 najlepszych wyszukiwarek świata Google prześciga większość pod względem tempa wzrostu, ale są dwie sieci o lepszym wyniku. To Microsoft zanotował 70% wzrostu, rzecz jasna dzięki sukcesowi wyszukiwarki Bing! Poza konkurencją w Rosji jest Yandex – 91% wzrostu robi różnicę…

Źródło: ComScore
Na Świecie wciąż najwięcej zapytań w internecie zadają Amerykanie. 22 miliardy 741 milionów zapytań w ciągu samego tylko grudnia dystansuje następny sklasyfikowany kraj o prawie połowę. Drugim w tym rankingu krajem są Chiny, które wpadają ostatnio w konflikt z Google. Mimo 13 miliardów 278 milionów zapytań, chiński rynek wyszukiwarek jest mniej dynamiczny, niż amerykański (Chiny – 13% wzrostu w stosunku do roku poprzedniego, USA – 22%). W stosunku do pozostałych graczy oraz do całego świata tempo wzrostu w USA nie jest szczególnie wysokie. Spośród krajów pierwszej 10, najszybszy wzrost wykazuje rynek rosyjski, który opiera się na własnej wyszukiwarce: Yandex.ru. W grudniu 2008 Rosjanie wysyłali zapytania 1 miliard 735 milionów razy, w tym roku grudzień przyniósł 3 miliardy 333 miliony wyszukiwań, co dało 92% wzrost. Pod względem wzrostu na drugim miejscu w Top-10 klasyfikuje się Francja (61% wzrostu), dalej – Brazylia (53%) i Japonia, która przy okazji osiągnęła 3 miejsce wśród krajów (48% wzrostu, 9 miliardów 170 milionów zapytań).

Źródło: ComScore
Dziwi nieobecność w tym zestawieniu Indii, których rozwój obserwujemy już od lat.
Dziwi także nieobecność Polski. Jak wynika z badań Megapanel PBI/Gemius za listopad 2009 – możemy przyjąć, że w Polsce było wówczas około 4 mld zapytań do wyszukiwarek (przyjmując, że liczba odsłon jest mniej więcej tożsama z liczbą zapytań).

Źródło: Megapanel via InternetStandard.pl
Starszy artykuł: Praca – Poszukujemy osoby na stanowisko redaktora SprawnyMarketing.pl
Nie mogę sobie wyobrazić tego, że Indie nie są w tym zestawieniu wymienione ani razu. Tamtejszy rynek wciąż się rozrasta, w zasadzie ciekaw jestem, jak wygląda pierwsza 30-tka.
W sprawie Chin, uwadze umknął fakt, że Google jest tam daleko w tyle za rodzimą Baidu, która posiada 75% rynku. Stąd też moim zdaniem Google, nie mając już nic do stracenia, postanowiło zerwać z chińską cenzurą.
Ale to by kłóciło się z „Don`t be evil” (Nie bądź zły) – czyli przyjętą dewizą Google prawda Panie Dobiatowski ?
Ja osobiście też nie wierzę w bezinteresowność Googla, może stwierdzili że i tak z reżimem nie wygrają i przy okazji zrobili sobie PR walczących o wolność słowa. (mogę się mylić)
„Jak wynika z badań Megapanel PBI/Gemius za listopad 2009 – możemy przyjąć, że w Polsce było wówczas około 4 mld zapytań do wyszukiwarek (przyjmując, że liczba odsłon jest mniej więcej tożsama z liczbą zapytań).”
Niestety to zbyt duże uproszczenie. Chociażby ze względu na fakt, że ludzie mogą generować odsłony drugiej, trzeciej i kolejnych stron z wynikami wyszukiwania (a takich czynników zawyżających liczbę odsłon wg badania MEgapanel jest jednak trochę więcej).
Z kuluarowych rozmów z przedstawicielami Google wiem, że kilka-kilkanaście miesięcy temu w Polsce było wykonywanych ok. 1 mld zapytań w głównym Google. Liczba ta pewnie zwiększyła się o kilkanaście – kilkadziesiąt procent.
A tak na marginesie – nie dziwi brak Polski również ze względu na fakt, że Comscore nie umie wciąż dobrze badać polskiego rynku (IMHO za mało są tutaj obecni).
>Chociażby ze względu na fakt, że ludzie mogą generować odsłony drugiej, trzeciej i kolejnych stron
Ale chyba metodologia comScore opierają się właśnie na odłonach. Druga, trzecia podstrona wyników to tak kolejne zapytanie do Google. (może ujmując same otwarcie strony głownej, gdzie zapytanie nie jest jeszcze zadane).
tutja jeszcze dyskusja stara: http://www.sprawnymarketing.pl/artykuly/liczba-odslon-google/