SprawnyMarketing.pl - Skuteczny i ekonomiczny marketing internetowy

Misją serwisu jest tworzenie społeczności wokół idei sprawnego marketingu internetowego. Dzielimy się wiedzą, szkolimy, udostępniamy narzędzia.

        


Linki do naszej strony – czy nofollow jest coś warte ?

 | Autor: | mail




nofollow w zastosowaniu linkowania do stronyOstatnio często się mówi o tym, czy „nofollow” ma znaczenie dla SEO strony?

Linki nofollow bezpośrednio nie zwiększają (nie podnoszą) pozycji strony w serpach. Można byłoby już pokusić się o stwierdzenie, że linki nofollow są bez wartości dla pozycjonowanej strony, skoro nie mają wpływu na ranking – jednak jest to bardzo błędne założenie i wniosek. Bezpośrednio linki nofollow nie mają wpływu na pozycje w Google, ale pośrednio mają ogromne znaczenie dla strony pozycjonowanej tą właśnie metodą.

Każdy link dofollow przenosi do strony część mocy TR + PR i tym samym ma bezpośredni wpływ na ustalanie rankingu, ale też co ważne i bardzo często zapominane przenosi część „złej mocy” czyli informacje o spamie. Jak to wygląda w praktyce najlepiej zobrazuje prosty wzór matematyczny:

TR linka = (TR + PR) and Spam

SearchMarketingWeek.com - Tydzień szkoleń z marketingu internetowego


Wartość proporcji pomiędzy TR + PR, a Spamem jest indywidualna i nie można tego w prosty sposób wyliczyć. Na szczęście mamy tutaj małą podpowiedź ze strony Google i „na oko” każdy może sam określić, jaka jest prawdziwa moc linka w stosunku do spamu, jaką przekazuje. Im strona jest lepsza, tym lepszy jest ten współczynnik dla nas. Powyższa zasada doskonale tłumaczy moc linków z katalogów uzyskiwanych przy pomocy dodawarek, czy też innych automatów takich jak xR.

Ważnym aspektem tego równania jest fakt co dzieje się ze stroną, która otrzymuje linki  dofollow w dużych ilościach, mamy tutaj dwie możliwości :

x linków * TR+ x linków * PR > x linków * Spam – Dobrze
lub
x linków * TR+ x linków * PR < x linków * Spam – Bardzo źle

I tu właśnie z pomocą przychodzą nam 2 rodzaje linków, które mogą przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę !
Linki z parametrem nofollow nie przekazują nam 2 parametrów, jakimi są PR oraz Spam, co daje nam troszeczkę zmieniony wzór, który przedstawia się następująco:

(x linków * TR+ x linków * PR) + x linków * TR > x linków * Spam – Bardzo dobrze

Bardzo ładnie widać to w sytuacji, kiedy nasza strona posiada PR 4+ i nagle przyłożymy stronie dużą ilość linków niskiej jakości. Przy kolejnym update gwarantowany mamy spadek PR (współczynnik PR przychodzący będzie ujemny w stosunku do strony, co powoduje odjęcie mocy PR domeny).

Wspomniałem wcześniej, że istnieją 2 rodzaje linków, które zwiększają nam TR/PR, tym drugim typem jest link do naszej strony z obrazku – brak anchor’a. Takie linki bez wątpliwości są słabsze od zwykłych linków, jednak są nieocenione tak samo jak nofollow przy uzyskiwaniu maksymalnej mocy dla naszej strony, bez dodatkowego obciążenia jej „złą” mocą, która jest przekazywana wraz z każdym linkiem dofollow.

Do czego można używać linków nofollow?

  1. Zwiększania TR domeny, gdyż ten parametr jest przekazywany przez te linki
  2. Zróżnicowania linków przychodzących do naszej strony
    - Tutaj trzeba nadmienić, że posiadanie 100% linków dofollow do strony może zostać odebrane przez algorytm Google jako próba manipulacji wynikami i tym samym doprowadzić do obniżenia strony w rankingu dla określonego zapytania lub też wszystkich dotyczących danej witryny.
  3. Pozyskania ruchu na stronie – przykładem może być umieszczanie linków na „śledziku” czy też na „wykopie”, gdzie takie linki potrafią wygenerować bardzo duży ruch, co z kolei może przełożyć się na lepszą widoczność strony w serpach
  4. Indeksowania – tutaj jest kilka ważnych czynników, które postaram się omówić w kolejnym artykule.

Bardzo ciekawy test na linki z parametrem nofollow udało mi się przeprowadzić na średnio trudnej frazie.

2 nowe strony z 10 podstronami zbudowane na darmowym szablonie HTML
Wszystkie linki są przydzielane ze wszystkich podstron danego serwisu (site wide)

Pierwsza strona otrzymuje 30 linków dofollow ze stron zaplecza
Druga strona otrzymuje 20 linków dofollow (z tych samych stron co strona pierwsza przemiennie w kolejności umieszczenia na stronie) + 30 linków nofollow z zupełnie innych stron

W myśl zasady, że linki nofollow nie działają i nie mają znaczenia na pozycjonowanie, bo nie podnoszą pozycji, wynik powinien być oczywisty i strona pierwsza, która otrzymała 30 linków dofollow powinna być wyżej, przynajmniej 2x wyżej ;) czy tak było ?

Domena 1 po tygodniu – poz. 78 (dofollow)
Domena 2 po tygodniu – poz. 76 (dofollow + nofollow)
Domena 1 po miesiącu – poz. 61 (dofollow)
Domena 2 po miesiącu – poz. 54 (dofollow + nofollow)

Testy były powtarzane kilka razy z podobnymi wynikami zawsze na + dla domen, które pomimo mniejszej ilości linków dofollow + nofollow szybciej szły w TOP niż domeny linkowane tylko linkami dofollow.

Jeśli zainteresowała Cię tematyka pozycjonowania i seo zapraszam na swojego bloga, gdzie między innymi można poczytać o tym, jak wykonuje się depozycjonowanie strony konkurencji czy też jak poprawnie indeksować wpisy i wiele więcej technicznych artykułów poświęconych zagadnieniom z zakresu SEO i pozycjonowania http://www.optymalizacja.edu.pl

Powyższy tekst zawiera prywatne poglądy Autora. Niekoniecznie muszą odzwierciedlać one poglądy Redakcji.

Piotr Kiper
Ma 7 letnie doświadczenie w pozycjonowaniu stron w Google, Yahoo i MSN/Bing. Jest twórcą popularnej dodawarki na polskim rynku OmniADD oraz dodatkowo bardzo dobra znajomość zagadnień seo pozwala mu tworzyć z sukcesem inne narzędzia dla polskiego SEO. Od przeszło roku jest twórcą i opiekunem zamkniętej grupy HackSEO, której głównym zadaniem jest zdobywanie wiedzy o tym jak działa Google (co jest, a co nie skuteczne w pozycjonowaniu). W czerwcu brał udział w międzynarodowej konferencji searchmarketingday, która odbyła się w Poznaniu - organizowana przez MaxROY. Blog na temat pozycjonowania który prowadzony jest przez Piotra znajduje się pod adresem: http://www.optymalizacja.edu.pl



Nowszy artykuł:
Starszy artykuł:

Tagi:

Podobne posty:

Osoby które odwiedziły tą stronę znalazły ją szukając:

  • piotr kiper
  • strony z linkami dofollow
  • blog kojotka
  • co daje nofollow
  • rodzaje linków nofollow
  • linki nofollow jak poznań
  • parametr nofollow
  • typu plików dofollow i nofollow
  • linki do naszej strony
  • pozycjonowanie a linki nofollow


1 Trackbacków/Pingbacków

  1. Różnicowanie parametrów linków w procesie Link Buidling • Artykuły • SprawnyMarketing.pl | 26-10-2011

64 Komentarzy

  1. Nie żebym się czepiał, ale wzór:
    TR linka = (TR + PR) and Spam
    jest niezrozumiały.
    Jak mam rozumieć „and” jako mnożenie, dodawanie, procent czy jako wyrażenie logiczne (co już nie miałoby sensu)?

  2. gość niedzielny

    Może warto wyjaśnić skróty np. TR. Jakie jest źródło tych stwierdzeń „no-follow zwiększa TR”. Jakie jest źródło nierówności i ich interpretacji?

    Poza tym warto zredagować tekst. Sformułowania „zawsze na +” wyglądają dość nieprofesjonalnie.

  3. @shpyo – To może jaśniej będzie tak:

    TR linka = Całkowita moc linka
    TR = zaufanie linka w oczach Google
    PR = zielony paseczek PR
    and = separator
    Spam = informacja o spamie („zła” moc linka”

    Czyli po zamianie powstaje nam :

    Całkowita moc linka składa się z zaufania do linka przez Google oraz przekazywanej mocy PR oraz z informacji o możliwości występowania spamu

    Źródło wiedzy na ten temat testy własne oraz wiedza pozyskana w grupie HS (HackSEO.pl)

    *Brak możliwości edycji artykułu

  4. led

    Arcyciekawy tekst. Od dawna pozycjonerzy spierają się co do wartości linków nofollow, Ten tekst trochę rozjaśnił sprawę. Pozdrawiam.

  5. kadziu1

    Hmm fajnie przedstawione ale niepelnie. Czy anchor był taki sam z linków dofollow i nofollow??czy był to dokładny anchor??i jeżeli tak to dziwne że w pierwszym przypadku nie dostałeś filtra. Poza tym jest tyle innych czynników których nie podałeś jak chociażby nazwa domeny itp. Przeczytaj sobie ten test : http://www.seomoz.org/blog/which-type-of-link-anchor-text-is-the-most-effective-an-experiment
    i uzupełnij swoje dane. Bo na tej podstawie ciężko cokolwiek wnioskować.

  6. Linki nofollow wyglądają bardzo naturalnie w naszym schemacie linkowania, większość pozycjonerów omija je szerokim łukiem, a stały się częścią całej pajęczyny bardzo dawno temu, dlatego należy je pozyskiwać.

    Dodatkowo wpływ TR na stronę jest również ogromny i często może wyciągnąć stronę pozycjonowaną z wielu filtrów nie mówiąc już o ochronie przed spamem.

  7. A co z pozostałymi aspektami, które mają wpływ na pozycję? Same linki to nie wszystko ; )

  8. Test na którym bezpośrednio się opieram w artykule był robiony na stronach optymalizowanych pod dane frazy

    - Strony oparte na HTML-u
    - Nazwa domeny bez słowa kluczowego
    - Słowo kluczowe 1x w H1 , alt , title
    - Słowo kluczowe 2x w B
    - Tekst 1500 i 1521 znaków
    - Słowo kluczowe w tekście 3x
    - Strony na 1 IP i na 1 DNS
    - Podstrony bez słowa kluczowego (niczym nie linkowane)

    Jak pisałem powyżej po za samym testem opisanym powyżej było kilka innych oraz są to obserwacje na własnych stronach gdzie bez wątpliwości linkowanie linkami dofollow + nofollow daje zdecydowanie lepsze, szybsze i pewniejsze wyniki niż samo linkowanie dofollow – AMEN

  9. Kolejny dobry Twój artykuł.
    P.S. W trakcie czytania pomyślałem, że ten styl przedstawiania informacji już gdzieś widziałem, patrze autora – Kojotek. Wszystko jasne :)

  10. Genialny test, na PIO niestety nikt nie potrafił jasno sprecyzować (bądź szczerze odpowiedzieć) tego czy nf coś daje :) Śledzę Twojego bloga już od jakiegoś czasu i jak na razie same konkrety których gdzie indziej nie znajdę.

  11. Hubert

    Kojotek ale dajesz czadu, codziennie jakiś konkretny wpis na którymś z blogów. gratuluje samozaparcia.

  12. Ale o tym wiadomo od dawna :) żadna nowość. Linki NF z dobrych witryn, w szczególności z komentarzy są wielce wartościowe. Powodują np szybsze indeksowanie, częstsze odwiedziny wszelkich pajączków no i wpływają na parę innych spraw o których nie wspomnę bo Koyot też nie napisał :D

  13. a dopiszę: „skuteczna windykacja” – top30 samymi NOFOLLOW :)

  14. @Piotr Kiper – czyli takie coś, to już rozumiem, bo to co napisałeś, to mało wspólnego z zapisem matematycznym miało :). Można było to napisać bardziej łopatologicznie.

  15. Tak mi się wydawało a ten artykuł mnie upewnił.

    „Powodują np szybsze indeksowanie, częstsze odwiedziny wszelkich pajączków”

    O to zdecydowanie tak. Ale mógłbyś ujawnić na jakie jeszcze sprawy wpływają zgredzie :P

  16. Tez nie kapuje zbytnio, w jakim sensie „and” jest tu uzyte. Separator? W sensie, ze zamiast spacji?….
    Wydaje mi sie tez, ze takie „rownania matematyczne” wziete zupelnie z kosmosu za raczej pozbawione sensu… Tu wrzucic plusa, tam mnozenie… Juz chyba lepiej opisac to slowami.

    A na temat – z moich doswiadczen wynika, ze nofollow cos daje. Pozycjonowalem niektore strony tylko na linkach nofollow i dawalo to efekty…

  17. Bardzo dobry tekst! W końcu konkretne info na temat nofollow.
    Czyli nofollow jednak coś daje i warto także takie linki zdobywać.

  18. „Domena 1 po tygodniu – poz. 78 (dofollow)
    Domena 2 po tygodniu – poz. 76 (dofollow + nofollow)
    Domena 1 po miesiącu – poz. 61 (dofollow)
    Domena 2 po miesiącu – poz. 54 (dofollow + nofollow)”
    Jak dla mnie tak znikome różnice w pozycjach nie powinny być prezentowane jako potwierdzenie testu.

  19. Zgadzam się z poprzednikami. Ci, którzy zajmują się pozycjonowaniem wiedzą o tym od dawna i mniej więcej takie spostrzeżenia jak autor artykułu powinni mieć. Teraz ta „szokująca nowina” dotrze do reszty „sełoludzików” i 18.10.2011 zostanie uznany za ważną zmianę w algorytmie Google – Uwaga, od dziś linki nofollow mają znaczenie :)

  20. ..no to mamy coś „namacalnego” na temat nofollow, dało się dawno odczuć że nowfollow musi dawać osłonę, jakąś wartość etc. dla serwisów, a tu już mam pierwsze wzory :) dzieki

  21. Patrz komentarz wyżej :

    Jak pisałem powyżej po za samym testem opisanym powyżej było kilka innych oraz są to obserwacje na własnych stronach gdzie bez wątpliwości linkowanie linkami dofollow + nofollow daje zdecydowanie lepsze, szybsze i pewniejsze wyniki niż samo linkowanie dofollow – AMEN

    Mam tu wklejać wszystkie 20 testów ? Czy może nie za bardzo jest zrozumiałe zdanie „po za samym testem opisanym powyżej było kilka innych”

    Proszę nie róbmy tutaj …. – szczególnie ty Lexy powinnaś umieć czytać z zrozumieniem i doskonale wiesz że nie ma możliwości edytować wpisy (dałaś ciała nie czytając komentarzy uważnie tylko po łepkach poleciałaś) – ja takiej opcji nie mam

  22. Piotrze, czytałam dokładnie zarówno wpis, jak i wszystkie komentarze i uważam, że się tutaj nie popisałeś, a Twoje złośliwości na pewno nie zmienią mojego zdania na ten temat. Nie interesują mnie wyniki innych testów tylko ten, który podałeś tu za przykład, bo w końcu to głównie na nim się tutaj oparłeś.

    To, że dobrze jest zdobywać także linki nofollow, nie powinno być dla nikogo nowością, ale przedstawiając tu tę „rewolucyjną teorię” wypadałoby przyłożyć się do testu. Ja mam zaś wrażenie, że został on wykonany na szybko, byleby były jakieś dane do zaprezentowania.

    Po 1 – test wykonany został na tylko 2 stronach.
    Po 2 – różnice w pozycjach to zaledwie kilka oczek – takie różnice liczą się w top 10 czy 20, ale nie poniżej 50 ;-)
    Po 3 – wyniki sprawdzałeś najpierw po zaledwie tygodniu, a później po miesiącu. To może być informacja uzupełniająca do wyników testów, ale brakuje tu informacji o pozycjach w późniejszym czasie.

    „doskonale wiesz że nie ma możliwości edytować wpisy”
    Ja miałam taką możliwość, a gdyby jej nie było to napisałabym do kogoś z redakcji, aby poprawił moje babole ;-)

  23. dev

    Hmm chyba nikt nigdzie nie stwierdził, że to „rewolucyjna teoria” ;) Tak czy inaczej bardzo ciekawy artykuł, myślę, że pozwoli niektórym pozycjonerom bardziej zrozumieć naturę linkowania. Oby więcej takich tekstów.

  24. Piotr nie musisz wszystkich przekonywać na siłę. Niech Ci dla których testy nie są podstawne nie sugerują się tym co piszesz i robią swoje.

  25. Z ciekawości zajrzałem do kodu tej strony. Wszystkie komentarze mają rel=”external nofollow” – wiadomo, WordPress :D

    Moim zdaniem warto zdobywać linki dofollow i nofollow ze stron powiązanych tematycznie z naszym serwisem, a nofollow – z nie powiązanych (dofollow byłby tam chyba traktowany jako spam). Przy czym druga opcja jest znacznie mniej opłacalna.

    Ja, przeglądając tę stronę, nie mam większej ochoty kliknąć w np. „Piotr Kiper” czy „Lexy” i Google patrzy na to podobnie, ale „przyjmuje do wiadomości”, że taki link istnieje, mimo external nofollow, ponieważ są to serwisy powiązane tematycznie z sprawnymarketing.pl

    Ok, może się mylę :)
    Pozdrawiam

  26. Chciałem to samo napisać co Lexy – różnica w pozycjach jest zbyt mała na wyciąganie wniosków. W tych przedziałach pozycji wahania o 10 pozycji to normalka. Ale podsumowując to również uważam, że linki „nofollow” nie są obojętne dla Google.

  27. Przede wszystkim patrzcie się na nofollow jak na ochronę strony, dodatkowo BL wyglądają na bardziej naturalne.

    Pozycjonowanie samymi nofollow to też ekstremum, po prostu nofollow powinny stanowić min 10% wszystkich linków pozyskiwanych do strony.

  28. Linki NF muszą działać, to przecież część wielkiego algorytmu G. Tak samo jak mnóstwo innych parametrów wpływających na miejsce strony w serpach. I trzeba z tego korzystać bo dywersyfikacja linków to podstawa stabilnych i dobrych pozycji.
    Od dawna się o tym mówi, ale musiał Kojotek napisać, aby dotarło :)

  29. Wojtek

    „Domena 1 po tygodniu – poz. 78 (dofollow)
    Domena 2 po tygodniu – poz. 76 (dofollow + nofollow)
    Domena 1 po miesiącu – poz. 61 (dofollow)
    Domena 2 po miesiącu – poz. 54 (dofollow + nofollow)”
    Jak dla mnie tak znikome różnice w pozycjach nie powinny być prezentowane jako potwierdzenie testu.”
    @Lexy: Biorąc pod uwagę że domena1 dostała o 50% więcej linków dofollow niż domena 2 nawet te kilka pozycji powinno dać do myślenia.

  30. Ja się patrzę na nofollow zawsze jak na szansę, że ktoś zajrzy na stronę.

  31. @Lexy takie szybkie pytanie negujesz moje wnioski wynikające z testów przeprowadzonych w ostatnim czasie i prac z stronami klientów oraz wniosków płynących z grupy HackSEO czy negujesz sam test (jeszcze zobacz na komentarz Wojtka zanim coś napiszesz) który przedstawiłem w tym artykule ale zgadzasz się z wnioskiem końcowym ? Jeśli za trudne pytanie to pomogę takim pytaniem czy linki nofoolow pomagają w pozycjonowaniu czy są pomijane w ustaleniu rankingu Google ?

  32. Piotrze, prawidlowe wyniki testu nie implikuja prawidlowej metodologii jego przeprowadzenia.

  33. „patrzcie się na nofollow jak na ochronę strony, dodatkowo BL wyglądają na bardziej naturalne”
    Z tego samego powodu zaleca się właśnie zdobywanie linków nofollow, linków graficznych, linków w formie adresu i generalnie różnicowania anchorów.

    „negujesz moje wnioski wynikające z testów (…) czy negujesz sam test”
    Myślę, że z mojego komentarza jasno wynika odpowiedź na to pytanie ;-)

  34. Dziwi mnie tylko to, że pozycjonerzy sami nie prowadzą takich testów i czekają aż ktoś ich uświadomi w tym przypadku Kojotek :) przybił gwóźdź do trumny. Najważniejsze jest zróżnicowanie/naturalność, ale o tym pisała wyżej Lexy.

  35. Ależ oczywiście, że prowadzą testy – to podstawa pracy każdego pozycjonera ;-) W tej branży nie można polegać wyłącznie na teorii albo wynikach testów prezentowanych przez innych.

    Na PiO i forum Maxroya są oddzielne działy poświęcone testom. Na Sprawnym i innych blogach, np. blogu Zgreda, również można znaleźć wyniki ciekawych testów. Nie wszyscy jednak czują potrzebę, aby każdym wynikiem dzielić się z innymi tym bardziej, że wnioski wysuwa się przede wszystkim z praktyki – z pracy nad stronami – i nie w każdym przypadku wcześniej się je planuje na zasadzie „a teraz przeprowadzę test na …”

  36. lolo231

    Jak dla mnie cały ten artykuł jest tubą dla bloga kojotka.

    Przytaczane testy są niestety bardzo fajne ale dla amatorów i ludzi spoza branży.

  37. elt

    Takie testy też są potrzebne :) Np. ja dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy z tego tekstu.

  38. Ja bym z chęcią zobaczył wyniki testu po dłuższym okresie czasu i ze zwiększoną ilością linków

  39. Panowie i Panie !

    Piotr podjął próbę systematyzacji tego co wszyscy wiemy od dawna, że tak określę cytując Was „to co widzieli ludzie z branży” a nad tym tylko krążyli i nie przysiedli porządnie na 4-ech literkach aby coś napisać.

    Artykuł IMHO uznaję za wartościowy, daje trochę konkretów, trochę tez, a dla najbardziej „wojowniczych samozwańców” daje co najmniej dyskusję.

    Wypowiadają się tu ludzie z sektora szkoleń, i dziwi mnie ich postawa – przecież na szkoleniach także spotykamy się aby sobie pewne rzeczy ułożyć, rozwinąć tematy lub sformalizować nowsze zagadnienia – nie oszukujmy się, nasz szkoleniach także często nic nowego „ludzie z branży” się nie dowiadują, więc spójrzcie na ten art. bardziej naukowo, bo im bardziej wchodzicie w ten art. personalnie lub z pozycji „wiem bo Google to mój wujek” to jest to co najmniej zabawne :)

    przepraszam za sarkazm, ale spróbujmy wyciągnąć pozytywne aspekty bez zbędnych komentarzy, i „pitolenia” ;-)

  40. Bartek

    Lexy ma rację. Piotrze K. ten test nie ma sensu.

    A te zapisy matematycznie pożal się Boże, nijak nie wiadomo o co w tym chodzi.

  41. Heh fajnie się czyta komentarze. Niby wszyscy wiedzieli i nic nowego, ale jak się poczyta PiO itp bo zupełnie inna spiewka :P Tekst zawiera nie dociągnięcia ? Pewnie zawiera alle myślę że jako nieliczny podejmuje próbę zagłębienia się nad zagadnieniem w konkretny sposób. Zgred podał przykład, że można wyższe pozycje wpić dzięki NF. Ten tekst był potrzebny chociaż by dla samej polemiki nad zagadnieniem by otworzyć paru ludziom oczy :)

  42. Jak napisał że nołfoloł coś daje to i ilość komentarzy raptownie zrosła :)

  43. Na tym polega właśnie SEO – nie wolno ślepo wpatrywać się w innych i ślepo każdemu wierzyć (szczególnie temu co się mówi na PiO) tylko trzeba testować samemu. Na PiO taki art = samobójstwo i wycieczki osobiste.
    W moim odczuciu SEO to analizy, analizy, testy i wyciąganie wniosków z którymi część osób może się zgodzić lub nie – ale tylko nie liczni potrafią o tym rozmawiać.
    Przykładem niech będzie moja „sprzeczka” z Lexy z mojej strony miała tylko za cel wywołanie dyskusji która się tutaj odbywa. W 2 dni 42 komentarze niezły wynik ;)

  44. Do tych co mają zastrzeżenia lub trudność w zrozumieniu wzorów etc.:
    To są poglądowe wzory, przybliżające wnioskowanie autora, nie patrzy się, lub nie analizuje się ich wprost, są odzwierciedleniem ogólnego zamysłu Piotrka w tym temacie.
    Ze wzorami, optymalizacją i złożonością obliczeniową mam do czynienia na co dzień, nie widzę problemu we wzorach tylko z elastycznością postrzegania tego problemu przez niektórych „problemowych” :))
    pozdrawiam

  45. Artykuł przede wszystkim wprost odpowiada że nofollow działa. Wynika to bardziej z doświadczenia, co obserwuje na wielu stronach klientów tak jak i Piotrek. Niż z jednego testu, który sam w sobie nie może być 100% potwierdzenie że coś działa lub nie.

  46. Wywołała się istna burza w szklance wody ;) Test może nie jest „laboratoryjny” ale trzeba przyznać, że to chyba najbardziej konkretny test i wnioski na temat nofollow w Polsce…

  47. Qbexus

    Działanie nofollow jasno wynika z założenia, że linkowanie pozycjonujące ma maksymalnie przypominać linkowanie naturalne. Każdy kto choć chwilę poświęci na przemyślenie tej kwestii dojdzie do wniosku, że wartościowy jest każdy rodzaj linku jak i również różnicowanie anchorów. Odpowiedzi na notorycznie pojawiające się pytania czy nofollow działa, czy warto odmieniać frazy w anchorach, itp. już gdzieś na Pio padły ale oczywiście nowym nie chce się szukać i lepiej zawracać głowę wciąż o to samo. Umówmy się, że wszelki wzory na TR, PR, i spam to czysta fantastyka naukowa i mogą służyć jedynie pobudzeniu myślenia i próbie wizualizacji zagadnienia. Wielu z nas przeprowadza testy a przede wszystkim analizuje wyniki swoich działań na serwisach klientów i swoich projektach i właśnie z tego powodu większość nie publikuje takich danych bo ze względów bezpieczeństwa nie może uwiarygodnić tokich danych. Testy przeprowadzone specjalnie na rzecz artykułu powinny zawierać dane domen aby każdy mógł je zweryfikować a tak równie dobrze cały test może być wytworem wyobraźni.

  48. @Qbexus – W moim przypadku każda domena po teście trafia na zaplecze – nie opłacalne było by dla mnie robić test i olewać domeny (podanie publicznie domeny = stracona domena). Ten test to tylko 4 domeny ale są inne testy gdzie w pakiecie testowym jest ich ponad 40 więc … – sam rozumiesz
    Oczywiście można testy robić na regionalkach ale to już wynik na starcie będzie zakłamany. Do swoich testów używam tylko domen .pl a gdy jest tego naprawdę dużo potrzebne to funkcjonalne np: com.pl
    Z resztą się zgadzam twojej wypowiedzi

  49. PS: Nie wspomnę już o stronach które linkowały do stron testowych,a też stały by się publiczne i wszystkie linki na nich – np klienci. To nam daje już dużo domen i chyba nikt o zdrowych zmysłach nie oczekuje że takie dane się opublikuje jeśli pracujemy na własnych stronach a nie SWL etc.
    PSII: Poprawka ten test opierał się na 2 (podobny nie publikowany z takimi samymi wynikami jest oparty na 4 domenach stąd pomyłka – będzie umieszczony na moim blogu)

  50. Grzegorz (gielo) Adamiec

    Ostatnio jak co poniektórzy pewnie wiedzą wypłynął pewien dokument Google w którym jak wół jest napisane, że Google dzieli strony pod względem ich wartości oflagowując je. Jak Kojotek dał do zrozumienia, linkowanie wyłącznie z witryn dofollow jest mało naturalne i może doprowadzić do sytuacji gdzie doklejony zostanie jej czynnik podejrzenia o spam i tym samym obniżenia jej wartości – to o tym chyba wspomina zapis w tym dokumencie. Chciałbym zauważyć także, że samo nofollow to tylko jeden z czynników jaki powinniśmy brać pod uwagę różnicując zarówno same linki jak i źródła z jakich one pochodzą. Innymi czynnikami są także różne ip, różne skrypty itd.
    Zawsze przecież można też powiedzieć że wystarczy linkować z samych wordpresów stojących na jednym ip, z jedną frazą itp i efekt będzie, a testy które twierdzą, że może się to skończyć szybkim wyfiltrowaniem takiego zaplecza i strony pozycjonowanej niczego tak na prawdę nie dowodzą. Może właśnie gdyby co poniektórzy stali się mniej leniwi i zaczęli myśleć bardziej logicznie, to nie wypisywali by po forach i innych blogach że Googe zbanowało im strony zapleczowe czy też nałożyło filtry na ich stronę pozycjonowną ? Co do samych wzorów zawartych w niniejszym artykule, to za bardzo bym się nimi nie przejmował i potraktował bym raczej jako przykład poglądowy. Nie wiem skąd w ogóle wziął się wam pomysł o przedstawienie prawdziwych wzorów ? Nie słyszałem osobiście aby Google udostępniło oficjalnie jakieś swoje algorytmy, a jeżeli nie udostępniło to każdy jeden wzór czy to na PR czy to na TR czy jakikolwiek inny związany z pozycjonowaniem w Google nie jest prawdziwy i ma jedynie poglądowy charakter.

  51. It-management

    Twierdzisz, ze takie linki zwiekszaja trust rank – czym mierzysz jego zmiane ?

    Mam kilka tysiecy fraz w topie – filtry glownie z winy klientow (kopia tresci etc.. ) i od kilku miesiecy nie mam zadnych linkow nofollow.

    Przy obecnym algorytmie uzyskiwanie tego typu linkow to moim zdaniem strata czasu.

  52. Jednym słowem link to link i nie należy przesadnie fetyszyzować dofollow.

    Mam tylko jedno pytanie, skąd takie a nie inne wzory?

  53. erg

    To jest właśnie najciekawsze w SEO, że nic nie jest powiedziane wprost. A nawet jeśli jest to nie należy w to ślepo wierzyć, tak jak w przypadku linków nofollow. W zasadzie miałem podobne podejrzenia co do wartości tych linków, jednak nie potwierdzone żadnymi miarodajnymi testami. Ten test, nawet jeśli nie jest jakiś super dokładny to warto wyciągnąć z niego wnioski.

  54. Różnica naprawdę znikoma, lepiej zdobyć kolejne 10 linków follow niż 30 nofollow.

  55. Grzegorz (gielo) Adamiec

    W takim razie Bartek po co ci adres strony pod Twoim nickiem do którego i tak przecież nikt nie zagląda ;p Chyba tak nie do końca jesteś pewny tego o czym piszesz hehe

  56. Naprawdę jest to wspaniala informacja . Informacje , jakie wprowadziłes do tego postu przypuszczam , ze sa bardzo wartosciowe dla tych , ktorzy przy pozycjonowaniu wykorzystuja linki zwrotne. Jest to najlepsza i naskuteczniejsza metoda na pozycjonowanie swoich stron w bardzo krotkim czasie . Te informacje potrzebne mi byly , gdyz wykorzystuje oprogramowanie o opisie w jezyku angielskim do wyszukiwania stron o wysokim PR i innych potrzebnych danych. Z tych opisow akurat nie moglem zrozumiec niektorych pojec, jak wygladaja linki ” nofollow ” a ” Dofollow „. Teraz jest wszystko dla mnie jasne . Wielkie dzieki

  57. Jeszcze jedno . Ta strona na ktorej obecnie jestem i pisze jest znakomitym praktycznym przykladem i odpowiedzia na znaczenie atrybutow ” Nofollow ” a ” Dofollow ” . Zaluje ze linki pod nickiem tej strony sa akurat z atrybutem ” Nofollow „, gdyz strona ta ma wysoka pozycje w rankingu 3PR i bylaby swietnym i poszukiwanym linkiem zwrotnym . Jest to rowniez adpowiedz dla Bartka .

    Pozdrawiam
    Wieslaw

  58. Link z atrybutem „nofollow” na pewno nie zaszkodzi, a może tylko pomóc.

  59. Tak naprawdę to tylko google wie jakie jest znaczenie linków nofallow

  60. Strona bez wartościowej treści, nawet jakby miała wysoki page rank i tak będzie nisko w wyszukiwarce, dlatego musimy budować z bogatą treścią,

  61. Link to link. Lepiej miec niz nie

  62. W sumie od zawsze mnie ciekawiło czy w ogóle nofollow coś daje, jednak strona dostaje lżejszego kopa niż by doborze dofollow.

  63. no właśnie, tylko, skoro Google chce, żeby „pozycjonowanie” było naturalnym procecem, to musi się „zdażyć” coś co jest zaprzezceniem logiki pozycjonowania, innymi słowy mówiac, od czasu dzo czsu trzeba „strzelić sobie w stopę”, żeby wyglądało naturalnie

  64. Brumby

    Autor nie jest żadnym pozycjonerem tylko spamerem, za pomocą botów spamuje fora internetowe. Nazywanie spamera pozycjonerem to spore nadużycie. Przykład jego działalności: http://imageshack.us/photo/my-images/163/3700400312orig.png/



Skomentuj