SprawnyMarketing.pl - Skuteczny i ekonomiczny marketing internetowy

Misją serwisu jest tworzenie społeczności wokół idei sprawnego marketingu internetowego. Dzielimy się wiedzą, szkolimy, udostępniamy narzędzia.


Inspiracja, wzorowanie się, kopia, plagiat, kradzież

 | Autor: Redakcja



Gdzie kończy się inspiracja a zaczyna plagiat? Kiedy można mówić o kradzieży pracy kogoś innego? Przy projektowaniu stron internetowych nie zawsze jest na to jednoznaczna odpowiedź. Często wynika ona z subiektywnej opinii. Serwis Sprawny Marketing spotkał się z oskarżeniami o kradzież projektu graficznego innej strony. Czy słusznie?

Budując nasz serwis, zainspirowani byliśmy najlepszymi wzorcami, a konkretnie doskonałym projektem A List Apart. Nigdy tego nie kryliśmy. Pierwsza wersja layoutu zdecydowanie nawiązywała do strony Jeffreya Zeldmana (autora AListApart.com). Wiele osób zwróciło nam uwagę, że nie jest to inspiracja a plagiat. Czy słusznie? Sami osądzicie. Tak Sprawny Marketing wyglądał przed 15 Marca:

SprawnyMarketing - wygląd przed 15 Marca

W sieci pojawiło się sporo uwag dotyczących naszej strony. Głównie negatywnych, epitety typu złodzieje należały do łagodniejszych. Nie wydaje nam się, żeby były one zasłużone (epitety), jakkolwiek w pełni rozumiemy wyważone wątpliwości innych i ich źródło.

Oto niektóre łagodniejsze komentarze umieszczone w postach bloga:

kuba http://zabawa.jogger.pl/
żena! a list apart to jedna z popularniejszych stron w internecie. serio myśleliście, ze nikt tego podobieństwa (sic!) niezauważy? to jest wasz pomysł na dobry, sieciowy marketing. wielkie lo

PL
A przypadki sądowe za kradzież layoutu już były?? Bo wasz layout to bezczelna kradzież

sender_pl
Plagiat to plagiat, a nie żaden ukłon.
Plagiat to złamanie prawa.
Plagiat to kradzież innych praw autorskich.
Nie po to na A List jest napisane COPYRIGHT żeby ktoś się temu kłaniał i plagiatował.
Dziękujemy za takie ukłony. Jak dla mnie to wstyd.

Jeszcze przed uwagami mieliśmy zamiar dokonać dalszych przeróbek w serwisie, według ustalonego planu. To, co dziś widzicie, jest finalną wersją oprawy graficznej Sprawnego Marketingu. Dla wielu osób tak wyglądający serwis nie jest plagiatem AListApart.com, a jedynie jego nawigacja jest wzorowana na ALA. W internecie można zaleźć miliony serwisów, których autorzy nawigacje wzorują na już istniejących rozwiązaniach.

Innego zdania jest jednak Piotr Petrus, który na swoim blogu usilnie próbuje przekonać swoich czytelników, że jest inaczej (aczkolwiek używa zmiększającego określenia powiedzmy plagiatu. Czyżby jakieś wątpliwości?). Poza tym, co to znaczy skopiowana? Niech autor, najlepiej w komentarzu lub na swoim blogu, odpowie, jak rozgranicza pojęcia skopiowana i wzorowana, skoro to dla niego takie oczywiste.

Ten post będzie aktualizowany. Cel jest jeden — próba podjęcia dyskusji o tym, czy można jednoznacznie rozgraniczyć tytułowe pojęcia.

Ciekawe linki i dyskusje (pewnie będzie przybywać):

  • dyskusja na forum.optymalizacja.com — różne osoby, różne zdania, jak to w życiu bywa (przypomina się powiedzenie Kisiela: „jak wszyscy tak samo myślą, to znaczy, że mało myślą”)
  • zdecydowanie mniej wyważona (eufemizm) dyskusja na webesteem : forum — tu by się Kisielowi nie spodobało :-)
  • Think like me or shut the f*** up — ciekawy post na blogu shwsite.org. Autor oprócz tego, że pisze o naszej sprawie, poruszą kwestię wprowadzania samocenzury przez społeczność internetowe. W komentarzach widać niekonsekwencję w argumentacji Piotra Petrusa (Riddle):

    Riddle:
    Czy mam wylistować elementy, sposób napisania CSS, ułożenia treści, żebyś uwierzył, że autor strony palcem nie kiwnął przy wykonywaniu designu? (…)
    SHW
    Co do Marketingu i A List Apart – po twoim komentarzu rzucilem okiem na css’y i kod obu ston – still nothing – nadal nie widze plagiatu..
    Riddle:
    Boże, eshaw, porównaj typografię i układ strony. Wszystko jest zerżnięte na zasadzie „teraz robię czcionkę szeryfową o takiej wielkości, bo tka zrobili na ALA”, „teraz robię searcha w tym miejscu o takiej wiekości i kolorach bo tak wygląda na ALA”.
    SHW
    nawet jezeli jest tak jak piszesz to posluchaj sam siebie – to teraz ALA ma patent na stosowanie szeryfow? albo na umiejscowienie wyszukiwarki? (…)

Komentarze dotyczące wyglądu Sprawnego Marketingu zostały usunięte z innych postów, gdyż nie były związane z tematem. Tutaj proszę się wypowiadać w tej kwestii.

Napisaliśmy wiadomość do Jeffreya Zeldmana, teoretycznie najbardziej poszkodowanego. Czekamy na odpowiedź.

Tomasz Frontczak
Adam Sydor

Aktaulizacja 5-05-2006
Bezpośreniej odpowiedzi się nie doczekaliśmy (szkoda). Para-odpowiedź poprzez Ma.gnolia?
Kilka opinii na res77. Otwarte pytanie: „Czy można się nie zgodzić z Jeffreyem Zeldmanem?”

Nowszy artykuł:
Starszy artykuł:

Podobne posty:


This website uses IntenseDebate comments, but they are not currently loaded because either your browser doesn't support JavaScript, or they didn't load fast enough.

1 Trackbacks/Pingbacks

  1. Pingback: Ja, RAFi » Archiwum » Ukraść, nie ukraść? - oto jest pytanie on Marzec 21, 2006

46 Comments

  1. klipers klipers klipers , Marzec 16, 2006:

    to plagiat strony http://alistapart.com/
    :)
    oj nieladnie nieladnie

  2. Bellois Bellois Bellois , Marzec 16, 2006:

    Teraz layout wygląda inaczej i ok, nie powinien chyba nikomu przeszkadzać. Ale wcześniej wyglądał niemal identycznie, jak ALA. Nawet jeśli nie był to stricte plagiat, to na pewno zachowanie nieetyczne. I wy chcecie pisać o marketingu?

  3. Jakub Jakub Jakub , Marzec 16, 2006:

    No tak, zmiana tła, jakiegoś paska i już nie-plagiat. Śmieszne to jest…

  4. Riddle Riddle Riddle , Marzec 16, 2006:

    Powiem tak – spotkałeś się autorze bloga z co najmniej 40stoma wypowiedziami, że skopiowano layout ALA, w większości posługując się słowami „kradzież, plagiat, zżynka”. Jeśli nie uświadamia Ci to co zrobiłeś, to ja tutaj nie pomogę. Po prostu napiszę do Zeldmana i Meyera, którzy spędzili kupę czasu wymyślając najlepszy layout dla strony czytanej jaki istnieje w Internecie.

  5. {o} {o} {o} , Marzec 16, 2006:

    Jakoś nie chce mi się wierzyć, że teraz widzę „finalną wersję” „według planu”. Raczej ktoś na szybko przerobił poprzedni wygląd, dodając jakiś ciemny wzorek i powtórzenie tytułu, zmieniając kolor menu na mniej przystajacy do reszty i nie zauważając, że w lewym górnym rogu został mu kawałek wcześniejszej wersji, który nijak tam teraz nie pasuje.

  6. PL PL PL , Marzec 16, 2006:

    Możecie sobie zmieniać layout i iść w zaparte…
    Ludzie i tak już wiedzą, że jesteście kradzieje i partacze… Fama poszła w świat… Tłumaczenie nic nie pomogą a smród pozostanie i będzie się za wami ciągnął jeszcze długo…

  7. jemu jemu jemu , Marzec 16, 2006:

    Zawiść wami kieruje nic więcej! O co tyle szumu? Nie wysilaj się Riddle, przecież on sam juz napisał do Zeldmana żeby dowiedzieć się co on o tym myśli. I się okaże. Ja widziałem tą stronę jak powstawała i fakt odrazu skojarzyłem ją z ALA, ale żeby tak kolesia zwyzywać i zgnoić. Wzorował się – fakt. Można powiedzieć, że jest mało twórczy bo sam nie wymyślił nic ciekawego. Ale w czym to zaszkodzi Zeldmanowi i ALA to nie wiem. W necie jest wiele stron podobnych. Zobacz, onet, yahoo i tvp. Też plagiaty no nie? NIE!!! Po prostu pewien wyrazisty sprawdzony styl. A layout ALA jest nowatorski, oryginalny i inny niż wszystkie. Dlatego pierwsze skojarzenia są własnie z tą stroną. Poza tym napisał że strona jest cały czas w trakcie dopracowywania. A taki sposób krytyki jaki presentowany jest na linkowanych w tym wpisie forach to nic tylko CHAMSTWO.

    Do autorów: Zmieńcie tych kilka drażniących ich drobiazgów i będzie OK. Typografia trochę wydaje się do poprawki, bo męczy oczy podczas czytania. Jakoś tak gęsto jest.

  8. Jakub Jakub Jakub , Marzec 16, 2006:

    Jezu, no nie mogę… design ALA jest lekko zmieniany, coś jest zastępowane czymś, a ludzie mają czelność nazywać to inspiracją/wzorowaniem się. Rady typu „zmieńcie kilka drobiazgów i będzie OK” to, to… brak normalnie słów. Autor książki udaje, że wszystko jest OK – myślenie dzieciaka pozującego do zdjęcia jako pisarz i ekspert. Phi!

  9. Riddle Riddle Riddle , Marzec 16, 2006:

    Ja go nie wyzywam. Stwierdzam fakty, ale oczywiście nie rezerwuję sobie prawa do nieomylności… jednak niejako „za mną” jest 90% wypowiadających się w komentarzach, na podlinkowanych forach, więc coś musi w tym być, prawda?

    Choć rękę sobie prawie dam uciąć, że jeśli już mu odpiszą z Happy Cog, to będzie musiał lay zdjąć.

  10. jemu jemu jemu , Marzec 17, 2006:

    Bo 90% wypowiadających się na tych podlinkowanych forach to „chór krzykaczy” lubiących takie afery. I jak bedzie musiał zdjąć to pewnie zdejmie no świat się nie zawali.

  11. Edward Edward Edward , Marzec 17, 2006:

    Interesuje mnie tylko jedno. Dlaczego nie ma tak wielu komentarzy na innych postach autora blogu? Czy dyskusja na kulturalnym poziomie merytorycznym to już zbyt wiele? Najlepsze jest to, że w chwili obecnej layout SprawnegoMarketingu nie przypomina A List Apart więcej niż w 40%. A ile stron w sieci jest do siebie podobna w większym stopniu? Uważasz Riddle, że layout twojego bloga jest tak odkrywczy i oryginalny?

  12. qvist qvist qvist , Marzec 17, 2006:

    co za mentalnosc, rece opadaja :(

  13. MBr MBr MBr , Marzec 18, 2006:

    Ja bym to podsumował w sposób następujący: „to nie był plagiat, tylko wzorowaliśmy się na ich układzie strony, kolorystyce, architekturze informacji, ALA tak nam się spodobała, że chcieliśmy by i nasi użytkownicy mieli podobne user-experience”.

    Mam wrażenie, że niezbyt elegancko to zostało rozwiązane. Z niecierpliwością czekam na odpowiedź ludzi z ALA.

  14. Claygirl Claygirl Claygirl , Marzec 18, 2006:

    Edawrdowi, jemu oraz Redakcji serwisu przypominam, że dyskusja dotyczy sporu nad probieństwami między wyglądem i kodem ALA i tego serwisu.
    Spór nie dotyczy dyskusji na temat mentalności, czy kompetencji Riddla.
    Proponuję, aby spór ewentualnie dotyczył mentalności, czy kompetencji każdego z nas, ponieważ wydaje się, że każdy widząc „Sprawny Marketing” na początku napisałby na swoim joggu o plagiacie.

  15. Tomek Frontczak Tomek Frontczak Tomek Frontczak , Marzec 18, 2006:

    Claygirl:
    Spór dotyczy tego, gdzie jest granica. Raz mówisz o „podobieństwach”, póżniej o „plagiacie”. To nie to samo! Inni mówili o „złodziejstwie”. WYpowiedzi Riddla posłużyły tutaj tylko jako przykład, podobnie jak SHW (dwie różne opinie).
    Te przykłady i dyskusja na forum.optymalizacja.com świadczą o tym, że właśnie NIE „każdy widząc Sprawny (…) napisałby o plagiacie”

  16. Claygirl Claygirl Claygirl , Marzec 18, 2006:

    Tomek:
    Powyżej ślicznie redaktorsko wyciąleś cytat, pomijając slowa „na początku”, które są tutaj kluczowe. Riddle burzyl się wlaśnie o pierszy wygląd „Marketingu”, który w powszechnej opinii byl plagiatem. Teraz, po malym poprawieniu designu rozmawiamy o podobieństwach – może nie chwalebnych, ale z pewnością nie karalnych.

  17. Jakub Jakub Jakub , Marzec 18, 2006:

    Tomek: Sęk w tym, że więcej ludzi będących w temacie znajdziesz na Webesteem niż forum.optymalizacja.

  18. Tomek Frontczak Tomek Frontczak Tomek Frontczak , Marzec 18, 2006:

    Claygirl:
    Nie jest tak, że Riddle ma na myśli pierwszy wygląd Sprawnego. Z jego postu i komentarzy na blogu SHW, przywołanych tutaj, wynika dokładnie co innego.
    Jakub:
    Zgodzę się, ale to trochę tak, jakby na forum o Linuxie, dyskutować o Windowsie. Pogląd na sprawę bardzo jednostronny.
    Nawet w jednej odpowiedzi wspominałem o zminanach, które już wtedy mieliśmy zamiar wprowadzić. Jedyne co uzyskałem na forum Webesteem to stek obelg.

    Inna sprawa, cieszę się, że większość osób obecny wygląd graficzny Sprawnego uważa co najwyżej za „podobny”, dzięki czemu w postach będzie dyskusja merytoryczna o treści serwisu, a nie jego wyglądzie.

  19. NuLL NuLL NuLL , Marzec 18, 2006:

    Jak dla mnie autorzy tego serwisu to zwykli zlodzieje i plagiatorzy – nic wiecej.

  20. Edward Edward Edward , Marzec 18, 2006:

    „Jak dla mnie autorzy tego serwisu to zwykli zlodzieje i plagiatorzy – nic wiecej.”

    Stary (a raczej młody), gdybyś wyskoczył do mnie z takim tekstem, to miałbyś poważne problemy natury prawnej…

  21. Riddle Riddle Riddle , Marzec 19, 2006:

    „Panie i panowie, zmieniliśmy layout, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni, ponieważ już nie jest dokładnym odwzorowaniem tego z A List Apart – czego nigdy nie chcieliśmy, tylko wiecie, web2.0, marketing, wieczna beta, te sprawy – i teraz możecie nam przysłowiowo skoczyć, bo przecież to nic złego tak rozwijać stronkę. Kropka w kropkę identyczni? Ale to już było, ludzie… teraz korzystajcie z hype’u na książkę, tylko 47 PLN… Zeldman dostał list, a nawet jak nie to kto by się tym przejmował. Piaskowe kolory i szeryfowe czcionki są jazzy a układ może być podobny, nikt nam tego nie zabroni. Zacieranie śladów? Haha, kolejny idiota z forum Webesteem. Popatrzcie na forum SEO, tam mam dopiero kumpli, fajni są, co nie? Jakiś jeden blogowicz też mnie poparł i teraz idziemy podbić galaktykę, bo przecież w XXI wieku blogi to potęga.”

    Do widzenia.

  22. shw shw shw , Marzec 19, 2006:

    riddle – pokazujesz klase – nie ma co..

  23. alexor alexor alexor , Marzec 19, 2006:

    I co już odpisali z A List Apart?

  24. ffreak ffreak ffreak , Marzec 20, 2006:

    Haha, ale to wciąż jest plagiat i kradzież, więc autor jest plagiatorem i złodziejem. Przy czym „złodziejem” może być nieświadomym, ale to wynika już tylko i wyłącznie z jego mentalności/moralności (czy możemy go za to winić? jest przecież marketingowcem :)).

    Bo tu nie chodzi o to, że ALA opatentowała umiejscownie: schemat kolorów, menu, wyszukiwarki, układ sidebara, stopki, czcionki szeryowe, styl komentarzy.. chroniony prawami autorskimi jest unikalny układ tych elementów, który wciąż jednoznacznie kojarzy się z ALA.

    To jest plagiat, bo sam się do tego przyznałeś. Twierdzisz jedynie, że to do czego się przyznałeś nie było popełnieniem plagiatu. My wiemy, że to jednak jest plagiat.

    A teraz obrazowa (dosłownie) łamigłówka.. pewien malarz skopiował (namalował) obraz wzorując się na dziele jednego z mistrzów. Gdy dzieło było skończone zmienił malowanej postaci kolor włosów, odrobinę także ubranie, zamiast łasiczki wstawił kotka i generalnie trochę popsuł wygląd (bo i umiejętności nie starczyło). Na koniec wystawia obraz publicznie i może nawet próbuje go sprzedać twierdząc, ze jedynie inspirował się klasycznym dziełem mistrza (jak czynią przecież _wszyscy_ artyści bez wyjątku). Czy sprzedaje plagiat?

    Ja nie próbuję Cię obrazić, czy wyśmiać, ja chcę coś uświadomić i to nie tylko Tobie, bo Ty to już zrobiłeś no i to jest, zmienisz to albo nie – Twoja sprawa jak Cię będą postrzegać inni. Nie chciałbym natomiast by kogoś ten „precedens” od czegokolwiek usprawiedliwiał.

    Kamil Trebunia,
    ffreak (@gmail.com).

  25. M M M , Marzec 20, 2006:

    Osobiście zastanawia mnie jedno. Jak Pan, autor ksiązki, uważający się za _specjalistę_ w dziedzinie emarketingu – może świadomie promować siebie/swoją autorską książkę poprzez nieautorski serwis, ktory nota bene jest zapewne główną drogą promocji? Dziwna, niesmaczna i śmieszna sytuacja. Znajdą się zapewne chętni na książkę, ale wielu poważnych ludzi w tej branży czuje pod adresem sprawnymarketing.pl dziwny, odpychający i nieprzyjazny zapach.

    Jeśli plagiat ALA był celowy i efekt wzmożonego zaineresowania tą sprawa zamierzony – to gratuluję celnego strzału w stopę. A jak tam odpowiedź od ALA, zobaczymy ją kiedyś? Swoją drogą – riddle i ffreak powiedzieli prawdę, grats. Reszty nie czytałem – zbyt nieprzyjemnie tu jest żeby spędzać więcej czasu :).

  26. shw shw shw , Marzec 20, 2006:

    Ale wy mnie rozsmieszacie swoimi wypowiedziami – mali „wielcy” specjalisci „z branzy”.
    Panie ffreak – jest Pan swiadom roznicy miedzy terminem „patent” a „prawo autorskie”? Wie Pan co w ogole znacza te terminy? Do czego odnosi sie prawo autorskie, jak daleko dziala, jakie dzialania sa uwazane za zlamanie prawa autorskiego? Bo dam Ci maly hint – designu _opatentowac_ sie nie da. Patent jest znacznie bardziej szczelnym i restrykcyjnym terminem, ale nijak sie odnosi do sprawy desingnu. Tak samo dzialanie Sprawnego Marketingu nie jest zlamaniem praw autorskich [o ktorych pisalem na przytoczonym blogu - nie zostalo tu zlamane prawo autorskie w swietle prawa].
    Co do przykladu z malarzami – swietny przyklad – naprawde! Super – zwlaszcza, ze ilutruje Twoja znajomosc tematu. Bo dzialanie malarzy, ktore opisales plagiatem nie jest. To jak Leonardo da Vinci namalowal kobiete ze zwierzeciem, to teraz posiada na to patent? Nikt inny nie moze stworzyc takiego dziela? Nie rozsmieszajcie mnie..
    Tak wiec mala prosba – najpierw poznajcie terminy jakich uzywacie w swoich wypowiedziach, ich znaczenie, a dopiero ich uzywajcie. Bo fajnie jest uzywac stwierdzen „plagiat”, „zlamanie praw autorskich”, „patent”, bo to tak fajnie, groznie brzmi – sie autor przestraszy i bede gora – HAHAHAHA – a potem czas opanowac swiat.

    Jeszcze kwestia koncowa – to, ze autor podjal takie a nie inne decyzje – jego sprawa. Faktem jest to co mowi M – moim skromnym zdaniem, promowanie wlasnego wizerunku komercyjnego i proba sprzedazy swojej wiedzy, przez jawna i mocna inspiracje nie jest pomyslem dobrym – jak widac wzbudza duze kontrowersje i duzo niecheci u ew. klientow.
    Chyba, ze jest tak, ze strona kontrowersje wzbudzic miala i byl to chwyt marketingowy majacy sklonic to niejako darmowej reklamy. Wiele osob robi rzeczy kontrowersyjne, ktore sa krytykowane przez wielu, zeby zdobyc popularnosc. Jak to mowia – nie ma zlej prasy – wazne ze o Tobie pisza.
    A te wzmianki sugerujace, ze autor nie wyslal w ogole listu do ALA – very low – nie wierzycie, ze to zrobil – sprawdzcie – wyslijcie sami.

  27. pawlik pawlik pawlik , Marzec 20, 2006:

    Dla miłośników teori spiskowych: nie sądzicie, że autorzy zrobili to (splagiatowali ALA) celowo, by zyskać sobie trochę rozgłosu i odwiedzin? :)

  28. Adam Sydor Adam Sydor Adam Sydor , Marzec 20, 2006:

    Dla zwolenników teorii spiskowych – nigdy nie twierdziliśmy, że layout zbliżony do ALA wyszedł nam przypadkiem. Wyraźnie zaznaczymy, że wzorowaliśmy się na nim. Na pewno nie chcieliśmy jednak robić wokół tego kontrowersji, gdyz jak zauważył SHW niekoniecznie wyszło to na dobre. Ale rzeczywiście ruch związany z linkami o plagacie był znaczący.

    Serdeczności

    P.s.: Tomek wysłał list do ALA. Czekamy na odpowiedź.

  29. ffreak ffreak ffreak , Marzec 20, 2006:

    shw…
    `
    „patent” i „prawo autorskie” – nie uzyłem tych terminów zamiennie.
    `
    Użyłem słowa ‘patent’, bo wcześniej czytałem obrony typu (to nie jest cytat dosłowny, bo nie chce mi się szukać) „to co, ALA opatentowała sobie umiejscownienie/rozmiar/kolor czegośtam?”. Poprostu użyłem czyjegoś sformułowania, zeby wyjaśnić, że źle myśli (że zacytuję siebie „to _nie jest tak, że_ ALA opatentowała” – ja nie napisałem, że opatentowała, albo nie). Na przyszłość proszę o większą uwagę przy czytaniu moich wypowiedzi.
    `
    Co do prawa autorskiego.. skoro zarzucasz nieznajomość tematu mojej osobie, to samemu wypadało by te zarzuty czymś poprzeć – czymś więcej niż autorytetem, który dla niektórych kryć się może za literkami „shw” (mi choć obiły się one o uszy, to nic kompletnie nie mówią – wybacz). Przytoczysz treść odpowiednich paragrafów, czy chcesz się siłować jedynie wrażeniem autorytatywności naszych wypowiedzi?
    `
    Być może jesteś z tych, którzy twierdzą, że dozwolone jest wszystko co stosownym kodeksem nie zabronione, ale jest jeszcze takie abstrakcyjne pojęcie jak etyka, a zasady tej zostały tu złamane bezwzględnie. Prawo moim zdaniem też, bo jednak przetworzyli czyjeś dzieło (w niewielkim w sumie stopniu) i używają dla własnych, komercyjncyh w dodatku celów (chyba, że przekonasz mnie, że jest inaczej, że faktycznie się na tym znasz, a nie tylko twierdzisz, że znasz i to najlepiej ze wszystkich krytykujących tutaj).
    `
    Heh, a wracając do mojej historyjki.. przeczytałeś ją dokładnie? Bo ja naprawdę nie myślałem, że ktoś może twierdzić, że „nasz” malarz nie popełnił plagiatu.. No chyba, że na zasadzie, że klasyki się nie kopiuje, z klasyki się czerpie / nawiązuje do niej, ale w takim razie proszę nie kojarzyć obrazu z da Vincim, ale z jakimś współczesnym, nawet i nieznanym artystą.
    `
    „to, ze autor podjal takie a nie inne decyzje – jego sprawa”
    Zauważ, że w swojej wypowiedzi, pod koniec napisałem to samo.
    `
    `
    P.S
    ‘mali “wielcy” specjalisci “z branzy”’, ‘naprawde! Super’, ‘HAHAHAHA – a potem czas opanowac swiat’ …ochłoń misiu.

  30. ffreak ffreak ffreak , Marzec 20, 2006:

    „Prawo moim zdaniem też, bo jednak przetworzyli czyjeś dzieło (w niewielkim w sumie stopniu)”
    Dla jasności.. „w niewielkim stopniu przetworzyli”, a nie „w niewielkim stopniu czerpali” z oryginału, bo to początkowo była przecież niemal kopia.

  31. shw shw shw , Marzec 21, 2006:

    naprawde nuzy mnie ta rozmowa – to co mi wiadomo o prawie autorskim napisalem u siebie – nie bede sie powtarzal, ani spamowal przeklejajac teraz wszedzie swoje wypowiedzi.
    to raz.
    dwa – jest cos takiego jak domniemanie niewinnosci oraz ochrona dobrego imienia – zgodnie z tym – osoba jest niewinna dopuki nie udowodni jej sie winy na drodze sadowej i wszelakie nazywanie osoby np. ‘zlodziejem’ czy rzucanie zarzutami na forum publicznym jest znieslawieniem i jest powodem do wytoczenia sprawy w sadzie. tak wiec to nie autorzy powinni sie bronic jak na razie, a to wy powinniscie jezeli juz postarac sie o rzucenie chociazby kilkoma cytatami z artykulow odpowiedniej ustawy, na poparcie swoich sadow.
    to dwa.
    a trzy to – nie mow do mnie misiu – nie gustuje w chlopcach, wiec nie jestem, ani nie bede twoim misiem, a odzywki w stylu ‘chlopcze’, ‘misiu’, ‘dziecko’ sa po prostu niskie, dziecinne i swiadcza ze: a) osoba ktora to pisze powinna ochlonac, bo ponosza ja lekko nerwy; b) czesto ze wzgledu na brak argumentow, osoba probuje „pomniejszyc” rozmowce, w celu zyskania wiekszej sily swoich slow, poczucia wyzszosci nad rozmowca w swoich oczach.
    tak wiec – daruj sobie.
    ps. podejrzewam, ze to moja ostatnia wypowiedz w tym temacie – przedstawilem swoj poglad – kogo on przekonal, juz przekonal, dalszej „walki z wiatrakami” [w postaci osob nieprzekonanych] nie mam zamiaru uskuteczniac – zwlaszcza, ze sprawa zainteresowalem sie „nadprogramowo” [tj. bezposrednio mnie nie dotyczy i nie mi powinno bezposrednio zalezec na jej rozwiazaniu]

  32. ffreak ffreak ffreak , Marzec 21, 2006:

    No kurde.. myślałem przez moment, że rozmawiam z kimś kto naprawdę zna się na prawie (skoro wszystkich wokół krytykował za nieznajomośc prawa, to przecież musiał mieć do tego podstawy..), a Ty mi tu twierdzisz, że jeśli ktoś włamie się sąsiadowi do domu, ukradnie na moich oczach telewizor, to nie mogę go publicznie nazwać złodziejem, bez skazującego wyroku sądu, w imię ochrony jego dobrego imienia, tak? Heh :)
    `
    Hehe i bardzo podoba mi się trzeci Twój paragraf – dokładnie odzwierciedla to co chciałem przekazać poprzez zestawienie cytatów z Twoich wypowiedzi (pomniejszających nieznanych Ci rozmówców, świadczących o przesadnym, osobistym angażowaniu się w temat) z moim misiem. No i jeszcze okraszyłeś to tak pikantnym dowcipem, mniami :)
    `
    Bardzo też ładnie wychodzi Ci omijanie argumentów, których nie jesteś w stanie (co oczywiste) podważyć…

  33. Redakcja Redakcja Redakcja , Marzec 21, 2006:

    mnie też już nudzi ta dyskusja, czekam tylko na odpowiedź AListApart.
    „a Ty mi tu twierdzisz, że jeśli ktoś włamie się sąsiadowi…”

    ffreak: Trudno dyskutować i odnosić się do Twoich komentarzy, jak używasz takich… hm.. jak to nazwać… erystycznych konstrukcji. Na webesteem ktoś też podał genialny, adekwatny przykład z kradzieża i przemalowaniem samochodu.

  34. shw shw shw , Marzec 21, 2006:

    nie moge powiedziec, ze znam sie na prawie, bo prawnikiem nie jestem. mam jednak pewne podstawy prawa, w tym prawa autorskiego, jakie wynioslem ze studiow i na podstawie tego co wiem – jest tak jak pisze. nie wyssalem sobie tego z palca – ot tak, zeby zablysnac i zgrywac madrzejszego niz jestem [i madrzejszego od was]. moja znajomosc prawa jest taka jaka jest – uprawnien nie mam, ale i nie jestem kompletnym laikiem.
    a co do twojego przykladu – troche inaczej to dziala i wcale nie jest to takie smieszne, jak uwazasz przez swoj niejako brak logiki. tak – nie mozesz publicznie nazwac danej osoby zlodziejem, dopuki sad nie orzeknie, ze zlodziejem jest. glupie to, ale prawdziwe – jezeli nazwiesz goscia zlodziejem, a w sadzie nie udowodni sie mu, ze nim jest – ma on prawo pozwac cie o znieslawienie. jezeli zostanie skazany – i tutaj nie jestem pewien czy automatycznie nie moze on cie pozwac czy sad po prostu odrzucilby taki pozew, poniewaz wina zostala mu odowodniona [chociaz badz co badz po fakcie]. bo popatrz – myslisz, ze dlaczego w polsce nie pokazuje sie twarzy przestepcow przed zapadnieciem wyroku? nie chodzi o jakichstam byle jakich zlodziejaszkow, ale i tych znanych, ktorych skazanie jest wysoce prawdopodobne.
    tak jak powiedzialem – w polsce funkcjonuje domniemanie niewinnosci – a to gwarantuje tobie, m.in. to ze nie moge cie bezpodstawnie oskarzac o cokolwiek i psuc ci dobrego imienia, dopuki ja/sad nie udowodni ci winy.

    co do 3 paragrafu – masz mnie – przyznaje sie, ze podszedlem do sprawy zbyt emocjonalnie i zaczelem od bardzo infantylnego zachowania w stosunku do, jak to trafnie stwierdziles – nieznanych mi rozmowcow. dzieki za zwrocenie uwagi.

    nie omijam argumentow – nie czuje sie jednak w obowiazku siedziec ciagle, tracic nerwow i czasu broniac obcych mi ludzi i tlumaczac sie za nich. ufam, ze sami sa na tyle odpowiedzialni, ze chca to robic osobiscie.
    wypowiedzialem swoje zdanie na ten temat, powiedzialem co wiem, co sadze o sprawie i komentarzach, bazujac na dostepnej mi wiedzy i mysle, ze tyle wystarczy. chyba, nie uwazasz, ze teraz powinienem robic za rzecznika autorow serwisu, siedziec w kodeksach i wyszukiwac odpowiednich artykulow, zeby przekonac kogokolwiek o np. braku prawnych podstaw do nazywania rzeczy ‘plagiatem’ czy ‘zlamaniem praw autorskich’.

  35. Riddle Riddle Riddle , Marzec 21, 2006:

    Ja naprawdę proponuję zostawić tą stronę w spokoju i redaktorów w spokoju. Widzimy już dokładnie jakie mają nastawienie do sprawy i tutaj może pomóc tylko wynik maila od Happy Cog. :)

  36. Jan bez ziemi Jan bez ziemi Jan bez ziemi , Marzec 21, 2006:

    Hm, Mr Petrus aka Riddle jeszcze rok-pół roku temu kradł layouty i przedstawiał jako swoje, idąc w zaparte, więc powinien siedzieć cicho. A poza tym jest dość dobrze znanym trollem i jego bełkot można spokojnie ignorować, serio.

  37. kosiarz kosiarz kosiarz , Marzec 21, 2006:

    A może właśnie te kradzieze go czegoś nauczyły i teraz uważa się za zbawcę świata i przestrzega innych przed takimi czynami. Ba! Czasem nawet karci! :)

  38. Paweł Komarnicki Paweł Komarnicki Paweł Komarnicki , Marzec 24, 2006:

    Jejku, to wygląda jak normalny szablon… Ja nie widzę plagiatu, a specjalnie oglądałem obie strony :)

    Jak uważacie że to plagiat to zgłoście, ja widzę tu tylko inspirację, możnaby wiele blogów posądzić o taki sam plagiat…

  39. Marek Teluk Marek Teluk Marek Teluk , Marzec 26, 2006:

    Faktycznie strony są podobne, a na początku były pewnie jeszcze „bliżej”. Problem chyba jest w tym, że jesteście z jednej branży i jeszcze dajecie linka do A List Apart, w dodatku strony (chyba) powszechnie znanej – ryzykowne, wolałbym legalnie kupić layout na: http://www.templatemonster.com.

  40. LoneStarr LoneStarr LoneStarr , Kwiecień 2, 2006:

    „Jak brać to księżniczki, jak kraść to miliony, jak…kopiować to najlepszych”

  41. Riddle Riddle Riddle , Kwiecień 3, 2006:

    I jak, doszedł list od Happy Cog?

  42. Adam Sydor Adam Sydor Adam Sydor , Kwiecień 3, 2006:

    Nie doszedł. Na ALA od jakiegoś czasu cicho jak makiem.

    Jak coś dojdzie to opublikujemy.

    Serdeczności

  43. {o} {o} {o} , Kwiecień 26, 2006:

    Nic nie doszło? Może poszkodowany uznał, że nie nie jesteście godni odpisywania wam? Bo na ma.gnolii ślad zostawił: http://ma.gnolia.com/bookmarks/shufike

  44. remek remek remek , Maj 8, 2006:

    See the Copyright & Permissions page for information about reprints, translations, and whether or not it’s okay to use our Source Code in your projects.

    (H i n t : i t ’ s o k a y t o u s e o u r S o u r c e C o d e i n y o u r p r o j e c t s , a n d y o u c a n t r a n s l a t e o u r a r t i c l e s w i t h o u t a d v a n c e p e r m i s s i o n .)

    źródło: http://www.alistapart.com/contact/

  45. Całek Całek Całek , Maj 14, 2006:

    remek: mowa o kodach źródłowych przykładów, a nie całej witryny… fragment z ich copyright & permission:

    Free source

    In its tutorials and articles, A List Apart gives away CSS styles, JavaScript, PHP and Perl scripts, XHTML markup techniques, and other bits of “source code” for the use of its readers. You may freely copy, paste, and modify any of this code for use on your own web projects large or small, commercial or non-commercial. You need not ask permission to do so. You need not credit ALA or its authors. It is our gift to you.

    The right to use and modify CSS, XHTML, and JavaScript contained herein applies does not apply to the CSS, XHTML, and JavaScript used to design this magazine. The design of this magazine is copyrighted, period.

  46. Czarek Czarek Czarek , Czerwiec 2, 2006:

    Moim zdaniem nie ma mowy o plagiacie…
    Podobieństwo a plagiat to chyba jednak co innego.

    A jakie jest zdanie autora ALA w tej kwesti??

Leave a comment