SprawnyMarketing.pl - Skuteczny i ekonomiczny marketing internetowy

Misją serwisu jest tworzenie społeczności wokół idei sprawnego marketingu internetowego. Dzielimy się wiedzą, szkolimy, udostępniamy narzędzia.


Czy Facebook prześcignie Google na rynku wyszukiwarek?

 | Autor: Maciej Janas



logo Facebooka

San Francisco Chronicle, powołując się na firmę badawczą Compete Inc., podaje że Facebook stał się dla czołowych amerykańskich portali ważniejszym źródłem ruchu niż Google. Znalazł się też pośród liderów-dostarczycieli ruchu dla innych serwisów. Czy rzeczywiście Facebook zagroził core-businessowi Google?

Najwyraźniej pod wpływem tego badania, poświęcony Facebookowi serwis All Facebook, dokłada jeszcze informację o 13% wzroście liczby zapytań do facebookowej wyszukiwarki, zmierzonym między grudniem 2009 a styczniem 2010. Dane te opatruje komentarzem, że jeśli trend się utrzyma, to Google będzie miał się czego obawiać. Warto wspomnieć w tym miejscu, że wg danych przytaczanych przez ten sam serwis, miesięczna liczba zapytań do wyszukiwarki Facebooka dochodzi do 400 milionów, a do Google – dochodzi do 10 miliardów 400 milionów.

Serwis Search Engine Land wyraża jednak wątpliwości co do znaczenia tych danych. – Do wyszukiwarki Facebooka kieruje się innego typu zapytania niż do Google, przede wszystkim szuka się w obrębie samego Facebooka, np. znajomych – pisze Greg Sterling w tekście Is Facebook Becoming More Important Than Google. Zestawiając wzrosty Google (3%) i Facebooka (13%), należy także uwzględnić efekt niskiej bazy (z 351 milionów facebookowych zapytań w grudniu łatwiej szybko rosnąć, niż z googlowych 10 miliardów 101 milionów).

Podważana bywa też miarodajność wspomnianego na początku badania Compete. Jak właściwie mierzone jest kierowanie ruchu z Facebooka? Sterling, powołując się na oświadczenie przedstawiciela czołowego amerykańskiego serwisu gromadzącego dane firm (tzw. yellow book), serwisu Yellowbook.com, pisze, że firmy badawcze sprawdzają tylko sekwencję odwiedzonych przez internautę serwisów. Nie ma znaczenia, czy użytkownik przeszedł z serwisu A do serwisu B klikając w link, czy też po prostu korzystał z Facebooka i w którymś momencie postanowił sprawdzić newsy w MSNie przez wpisanie msn.com w pasek adresu przeglądarki. Przy takiej metodologii badań, dobrym dostarczycielem ruchu okaże się każdy serwis, na którym internauci spędzają codziennie dużo czasu, niezależnie od tego, czy linkuje na zewnątrz, czy nie.

Jest jednak faktem, że ważnym zastosowaniem Facebooka jest dzielenie się ze znajomymi internetowymi znaleziskami, filmikami, muzyką itd., można sobie zatem wyobrazić, że Facebook może być dla wielu serwisów bardzo ważnym źródłem ruchu. Facebook rozwija także, we współpracy z Microsoftem, swoją wyszukiwarkę. W najnowszej wersji corocznego sprawozdania dla amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), Google wspomina także o Facebooku jako mocnej konkurencji w obszarze wyszukiwania.

Sumując to wszystko, nie wydaje się, by serwisy społecznościowe mogły zagrozić pozycji wyszukiwarek; bardziej prawdopodobne, że będą się uzupełniać, podobnie jak teraz wyszukiwarki są komplementarne wobec reklamy display. Póki co, jest jeszcze sporo pytań do miarodajności przytaczanych wyżej danych. Jest mocno za wcześnie, by ogłaszać Facebooka najważniejszym źródłem ruchu w internecie.

[Na podstawie: Is Facebook Becoming More Important Than Google?]

Nowszy artykuł:
Starszy artykuł:

Podobne posty:


7 Comments

  1. spameo spameo spameo , Luty 18, 2010:

    … a ja konsekwentnie nie mam konta na fb. Uważam, że każdy serwis tzw. społecznościowy kiedyś się „skończy”, to tylko kwestia czasu, a korzyści z partycypacji osobiście nie widzę. Może się robię dinozaurem internetowym ? :)

  2. Maciej Janas Maciej Janas Maciej Janas , Luty 18, 2010:

    Z sieciami społecznościowymi jest tak, że ich użyteczność jest kwadratem liczby uczestników. Na razie FB ma około (jeśli dobrze pamiętam) 3 mln polskich userów. Kiedy osiągnie poziom Naszej Klasy (a jestem prawie pewien, że w końcu osiągnie), pozostawanie na zewnątrz może stać się uciążliwe. Kiedy po raz wtóry znajomi będą przy Tobie rozmawiać o czymś, czego do końca nie łapiesz (bo chodzi o nieznany Ci serwis), albo usłyszysz kolejne zachwyty nad grami Zyngi (których nie możesz nawet zobaczyć), albo będziesz po prostu ciekaw co u starych, z dawna nie widzianych znajomych, to może rozważysz rejestrację. Po prostu nie jesteś „early adopter”, ale FB chyba w końcu Cię dopadnie, kwestia tylko czy jako członka „late majority”, czy jako „laggardsa” ;-) – http://en.wikipedia.org/wiki/Diffusion_of_innovations

  3. Maciej Janas Maciej Janas Maciej Janas , Luty 18, 2010:

    Poza tym, warto śledzić rozwój społecznościówek, bo jest ciekawe, czy SOCe będą zjadać bardziej search czy display. Ja stawiam, że display, niemniej mogą po drodze wystąpić jakieś zawirowania jeśli chodzi o hegemoniczną pozycję G.

  4. spameo spameo spameo , Luty 18, 2010:

    „late majority” brzmi wręcz jak nazwa jednostki chorobowej :)
    .. lecę się rejestrować!

  5. Pilnie.net Pilnie.net Pilnie.net , Luty 21, 2010:

    Ze znanych serwisów społecznościowych korzystam tylko z najpopularniejszego w Polsce, no przynajmniej jeszcze kilka tygodni temu. Spameo ma rację i żywot każdego z nich nie jest wieczny. Będą co prawda wprowadzane nowe funkcjonalności, ale to tylko odwlekanie w czasie czegoś co i tak prędzej czy później się znudzi lub zostanie zastąpione czymś nowym.

  6. call4help call4help call4help , Luty 26, 2010:

    Ja przyznaje bez bicia ze jestem fanka serwisow spolecznosciowych. Konto na fb mam i pielegnuje. To jedna z bardziej wartosciowych rzeczy, k,tora pojawila sie na rynku. zycze im jak najlepiej

  7. Mirek Połyniak Mirek Połyniak Mirek Połyniak , Marzec 11, 2010:

    konto na FB posiadam od ładnych paru lat, bo pozwala mi to utrzymywać kontakt z rodziną i znajomymi za granicą
    ostatnia eksplozja FB w Polsce zaowocowała przeniesieniem wielu profesjonalnych dyskusji związanych z e-marketingiem na FB właśnie – to się chyba dzieje kosztem GL
    natomiast nie przypominam sobie, bym używał wyszukiwarki FB do czegokolwiek poza szukaniem innych profili – wyszukiwarką informacji była, jest i będzie dla mnie Google
    i nie wolno mylić ruchu z FB, który odbywa się dzięki "earned media" w głównej mierze z ruchem z wyszukiwarki Google – to zupełnie inne światy

Leave a comment